-
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego, podkreślając podział kompetencji między rządem, prezydentem a Sejmem w kontekście wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
-
Spór dotyczy pisma z Kancelarii Prezydenta RP, w którym zakwestionowano, czy Maciej Berek spełnia wymogi doświadczenia zawodowego jako kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
-
Czarzasty poinformował, że odpowiedź Sejmu została już udzielona i zakończono korespondencję w tej sprawie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Spór dotyczy dokumentu, który wpłynął do Kancelarii Sejmu z Kancelarii Prezydenta RP dotyczący „wyjaśnienia okoliczności procedowania formalnie kandydatury” Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Szef KPRP Zbigniew Bogucki informując w środę o wysłaniu pisma powiedział, że „są gigantyczne wątpliwości” co do tego, czy Berek ma wymagany dziesięcioletni staż radcy prawnego.
Czarzasty stwierdził, że odpowiedź została wysłana 11 września. Zdaniem Czarzastego, pismo wysłane przez Kancelarię Prezydenta „nie ma oparcia w jakichkolwiek przepisach prawa powszechnie obowiązującego o charakterze materialnoprawnym czy proceduralnym”.
„Sejm nie badał”. Czarzasty zwrócił się do Nawrockiego
– Kompetencja prezydenta polegająca na czuwaniu nad przestrzeganiem konstytucji nakłada na ten organ fundamentalny obowiązek przestrzegania ustawy zasadniczej w zakresie realizacji własnych zadań i nie może stanowić podstawy do sytuowania się ponad prawem – powiedział marszałek. Dodał też, że w związku z tym oczekuje „niezwłocznego przyjęcia ślubowania od sędziego Trybunału Konstytucyjnego Macieja Berka”.
Następnie polityk zwrócił się bezpośrednio do prezydenta Nawrockiego.
– Prezydentowi może się kandydatura nie podobać, ale panie prezydencie, w momencie kiedy pan składał przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, Sejm nie badał ewentualnego matactwa pana osoby przy przejmowaniu mieszkania. Nie badał potencjalnego udziału pana w sutenerstwie, w procederze sutenerstwa bądź wiedzy na temat sutenerstwa w hotelu, w którym pracował – stwierdził Czarzasty.
„Kancelaria Sejmu zakończyła korespondencję w tej sprawie”. Marszałek Sejmu odpowiada ws. sporu o Berka
– Nie badał również pana udziału w „ustawkach”, w którym brali udział według mediów przestępcy. Nie ingerujemy również, panie prezydencie, w proces ułaskawienia będącego w gestii pana prezydenta – dodał.
Dodał też, że do takiej sytuacji Karol Nawrocki „musi się przyzwyczaić”.
– Musi pan się przyzwyczaić, że rząd rządzi, pan reprezentuje, a Sejm przyjmuje ustawy i wybiera właściwych członków właściwych władz. Taki jest podział władzy – stwierdził Czarzasty, zwracając się do prezydenta.
– Proponuję się do tego przyzwyczajać. Chciałem jasno powiedzieć, żeby uciąć wszelkie dyskusje w tej sprawie. Na tym Kancelaria Sejmu zakończyła korespondencję w tej sprawie z panem prezydentem – dodał marszałek Sejmu.
Spór o kandydaturę Berka. Kancelaria Prezydenta kwestionuje wybór
Szef KPRP Zbigniew Bogucki zwrócił się do Sejmu o wydanie dokumentów potwierdzających wymagane doświadczenie zawodowe Macieja Berka.
Jeszcze przed wybraniem przez Sejm nowego sędziego TK, Berek opublikował zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, zgodnie z którym uchwałą z 2002 roku został wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania do chwili obecnej posiada uprawnienia do wykonywania zawodu. W dokumencie wskazano też, że Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej.
Berek tłumaczył, że z zaświadczenia wynika, iż „przez 17 lat wykonywał zawód, a był wpisany przez ponad 20 lat”. Wskazał też, że należy rozróżnić wpis na listę od wykonywania zawodu i zaznaczył że ma w swojej karierze zawodowej „17 lat wykonywania zawodu radcy prawnego”.
– Te wątpliwości są gigantyczne. Co do stażu pracy radcowskiego, realnie wykonywanych czynności radcowskich przez pana ministra Berka. (…) Dzisiaj wydaje się, że ten warunek mógł nie zostać spełniony – argumentował Zbigniew Bogucki w Polsat News.
-
Spór o odwołanie komendanta SOP. Nowa decyzja Karola Nawrockiego
-
Ataki przy polskiej granicy. Głos z Pałacu, rzecznik prezydenta zapowiada


