Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz miał spotkać się z sekretarzem obrony USA Pete’em Hegsethem w środę 23 września, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. W poniedziałek Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało o zmianie planów. Resort przekazał, że do Stanów Zjednoczonych polecą wiceministrowie Magdalena Sobkowiak i Paweł Zalewski.
Rafał Leśkiewicz: Może dochodzić do sytuacji, w których kalendarz ulega zmianie
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz wystąpił w środę na antenie Polskiego Radia 24. Dziennikarz prowadzący rozmowę zapytał, czy to Pałac Prezydencki zablokował spotkanie Kosiniaka-Kamysza z Hegsethem. – Absolutnie nie było takiej sytuacji, zresztą pan prezydent (…) powiedział, że żałuje, że do tego spotkania nie dojdzie w tym terminie – podkreślił Leśkiewicz.
– Być może Ministerstwo Obrony Narodowej zbyt wcześnie poinformowało o tym, że do tego spotkania ma dojść. Doskonale wiemy, że w poważnej polityce, szczególnie jeśli chodzi o kontakty ze Stanami Zjednoczonymi (…), może dochodzić do sytuacji, w których ten kalendarz po prostu ulega zmianie i terminy spotkań ulegają zmianie – powiedział rzecznik Karola Nawrockiego. – Wszyscy mamy nadzieję, że do tego spotkania wkrótce dojdzie – dodał.
Wizyta Władysława Kosiniaka-Kamysza w Pentagonie przełożona po „pilnej prośbie” USA
Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało w poniedziałek, że wizyta Kosiniaka-Kamysza w Pentagonie odbędzie się w innym terminie „ze względu na pilną prośbę strony amerykańskiej”. Resort przekazał, że trwa ustalanie nowej daty. MON wyjaśniło, że po sygnałach Amerykanów i spotkaniu szefów sztabów krajów NATO „niezbędne jest teraz pilne podjęcie nowych działań dotyczących bezpieczeństwa krajów Paktu”.
W środę sprawę skomentował wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki. – Myślę, że przełożona wizyta Władysława Kosiniaka-Kamysza to jakieś niedopatrzenie, nie doszukiwałbym się w tym czegoś więcej – powiedział w RMF FM.












