Maciej Wilk był dawniej między innymi członkiem zarządu ds. operacyjnych w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Obecnie jest prezesem Fundacji Polskiego Rozwoju i Stowarzyszenia TAK dla CPK. Prowadził również program w Kanale Zero, który dotyczył infrastruktury kolejowej i lotniczej. Kiedy wspomniana redakcja nagłośniła sprawę Szpitala Południowego, Wilk (w piątek 19 czerwca) zarejestrował domenę internetową serwisu dotyczącego „Stołecznej Operacji Referendalnej (SOR)”, której celem jest odwołanie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Stanowski kończy współpracę z Wilkiem
Szef Kanału Zero Krzysztof Stanowski w czwartek 26 czerwca poinformował o zakończeniu współpracy z Wilkiem. „Jako że Maciej Wilk mocno zaangażował się w działalność quasi-polityczną, zaprzestaliśmy stałej współpracy. Jeśli tematyka będzie zgodna z jego profesją, zaprosimy Maćka do udziału w jakiejś debacie, ale już nie będzie nagrywał takich materiałów (solo) jak dotychczas” – napisał Stanowski w serwisie X. W odpowiedzi Wilk podziękował mu za całą dotychczasową współpracę.
Giertych zwrócił się do Stanowskiego
Sytuacja zwróciła uwagę posła KO Romana Giertycha. „Dobrze, że start na prezydenta to działanie całkowicie odpolitycznione” – napisał parlamentarzysta. Odniósł się w ten sposób do faktu, że Krzysztof Stanowski wystartował w wyborach na prezydenta w 2025 roku. Dziennikarz uzyskał wówczas poparcie 1,24 proc. Polaków. Głos na niego oddało bowiem 243 479 osób.
CPK PiS kontra Port Polska KO
Przypomnijmy, że Stowarzyszenie dla CPK stworzyło obywatelski projekt o tej inwestycji. Podpisało się pod nim 200 tysięcy osób. „Miał on zobowiązać obecny rząd do budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w kształcie określonym przez uchwałę Rady Ministrów z 2023 roku”, czyli z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. Prezydent Karol Nawrocki 7 sierpnia podpisał projekt ustawy na kształt obywatelskiego projektu o CPK.
Zdaniem NIK przygotowanie i realizacja budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego w latach 2021-2023 nie przebiegała prawidłowo. „CPK sp. z o.o. nierzetelnie planowała i rozliczała wydatki na inwestycję, a dokumenty wdrożeniowe przygotowywała z wielomiesięcznym opóźnieniem” – napisała NIK. Rząd, aby odciąć się od negatywnych konotacji związanych z dawną nazwą, postanowił zmienić ją na Port Polska.













