Proces, który ruszył we wtorek 9 czerwca w Paryżu, dotyczy kradzieży, do których dochodziło w 2023 roku we Francji. Złodzieje obrabowali wówczas bibliotekę Diderota Ecole Normale Superieure w Lyonie, Bibliotekę Narodowę Francji (BNF) i Bibliotekę Uniwersytecką Języków i Cywilizacji (BULAC) w Paryżu. Zdaniem francuskich śledczych za tym procederem stały dwie grupy, które się znały. Do tej pory nie odzyskano żadnej skradzionej książki.
Francja. Ruszył proces szajki złodziei
Oskarżonych w tej sprawie jest siedmioro obywateli Gruzji. Czterech aresztowano i będą obecni na procesie, dwóch pozostałych pozostaje na wolności. Służby wydały nakaz ich aresztowania. Jedna z osób oskarżonych została wyłączona z postępowania ze względów proceduralnych. Jej proces został zaplanowany na grudzień.
Przez cztery dni Gruzini będą odpowiadać przed wydziałem karnym paryskiego sądu. Jak przekazała agencja AFP, są oni oskarżeni o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Część z nich usłyszała także zarzut kradzieży dóbr kultury. Grozi im za to do dziesięciu lat więzienia.
Modus operandi sprawców
Według relacji AFP złodzieje udawali się do biblioteki jak zwykli czytelnicy, a następnie przeglądali rzadkie i cenne dzieła literackie. Jednocześnie mierzyli i fotografowali książki, aby następnie podmienić je na bardzo dokładne kopie. Jak zauważyła agencja, falsyfikaty były tak dokładnie skopiowane, że nosiły sfabrykowane znamiona starości w postaci ciemnych plam na kartkach. W listopadzie tego roku Biblioteka Narodowa Francji (BNF) odkryła kradzież i wyceniła straty na 650 tys. euro.
W lipcu 2024 roku na aukcji domu Litfond w Moskwie wystawiono drugie wydanie poematu „Jeniec Kaukazu” Puszkina, które widniało także w katalogu tego domu aukcyjnego. Pracownicy Litfond zapewniali francuskie władze, że mają dokumenty kupna tej książki. Jednak francuscy śledczy – jak podała AFP – podchodzą sceptycznie do tych tłumaczeń i zwracają uwagę, że w związku z inwazją Rosji na Ukrainę, Moskwa może mieć związek z tymi kradzieżami, chcąc przejąć swoje dziedzictwo kulturowe.
Kradzieże książek w europejskich krajach
Agencja AFP przypomina, że do podobnych kradzieży doszło też w innych państwach europejskich: w Polsce, Czechach, Niemczech i Szwajcarii.
W Polsce (w październiku 2023 roku) obrabowano Bibliotekę Uniwersytetu Warszawskiego z licznych starodruków, w tym pierwszych wydań dzieł rosyjskojęzycznych autorów takich jak: Aleksander Puszkin, Iwan Kryłow, Nikołaj Gogol czy Michaił Lermontow. Wartość skradzionych woluminów z BUW-u oszacowano na 3 mln 825 tys. 600 zł.
Skradzione z BUW-u starodruki sprzedawane były w Rosji. Jak przekazał w listopadzie ubiegłego roku rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, podejrzany o ich kradzież obywatel Gruzji Michaił Z. zeznał, że działał na zlecenie Rosjanina, który wskazywał mu, które woluminy ma ukraść.
Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 2 listopada 2023 r. Część z domniemanych sprawców udało się aresztować w kwietniu 2024 roku dzięki europejskiej współpracy śledczych koordynowanej przez Eurojust i Europol.
Dwóch innych złodziei książek 50-letni Michaił Z. i 49-letni Beka T. zostało już skazanych i osadzonych za granicą, ale zwrócono ich Francji na czas procesu. Michaił Z. został skazany na Litwie na trzy lata i cztery miesiące więzienia za kradzież – w grupie zorganizowanej – utworów z XIX wieku, a Beka T. na trzy lata i sześć miesięcy więzienia przez estoński wymiar sprawiedliwości.













