W skrócie
-
Tajwańskie władze określiły chińską operację morską na wschód od wyspy jako prowokację, wskazując na zagrożenie dla pokoju i stabilności regionu.
-
Chińskie działania przedstawiane są jako egzekwowanie prawa, jednak według Tajwanu stanowią element wojny poznawczej dotyczącej jurysdykcji tych wód.
-
Tajwańska straż przybrzeżna wysłała swoje statki, by reagować na chińską operację, a obecnie siedem tajwańskich jednostek monitoruje sytuację.
Chiny przedstawiają swoją operację jako działania „egzekwowania prawa” na wodach na wschód od Tajwanu. Szef Tajwańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Joseph Wu ocenił w swoim poniedziałkowym wpisie na platformie X, że w rzeczywistości jest to nic innego jak „ekspansjonizm w przebraniu„, który „zagraża pokojowi i stabilności w regionie”.
Chiny rozpoczęły operację wokół Tajwanu. Tajpej reaguje
Tajwański minister obrony Wellington Koo, cytowany przez agencję Reutera, stwierdził natomiast, że chińskie działania są „prowokacyjne”. W jego ocenie chińska operacja stanowi element „wojny kognitywnej”, mającej na celu wykazanie, że wody u wybrzeży wschodniego Tajwanu znajdują się pod „jurysdykcją egzekucyjną” Chin.
W niedzielę tajwańska minister ds. oceanów Kuan Bi-ling określiła chińską operację jako „wysoko prowokacyjną”. Dodała, że „żadna próba zmiany statusu quo (…) nie zostanie zaakceptowana przez mieszkańców Tajwanu”.
Ruchy Chin wokół Tajwanu
Jak poinformowała chińska agencja prasowa Xinhua, w sobotę Ministerstwo Transportu Pekinu rozpoczęło przy użyciu policji morskiej „specjalną operację egzekwowania prawa dotyczącego ruchu morskiego na wodach na wschód od wyspy Tajwan”. Zdaniem agencji to „konieczne działanie podjęte przeciwko Japonii i Filipinom w reakcji na rozpoczęcie negocjacji w sprawie wytyczenia granicy morskiej w pobliżu Tajwanu”.
Jeszcze w maju władze Japonii oraz Filipin informowały o zamiarze rozpoczęcia formalnych rozmów w celu wytyczenia granicy morskiej strefy ekonomicznej i szelfu kontynentalnego między nimi. Chiny, które uważają Tajwan za część swojego terytorium, nazwały rozmowy „nielegalnymi” i zażądały wyłącznej kontroli nad tymi wodami.
W reakcji na działania Chin w niedzielę straż przybrzeżna Tajwanu poinformowała o wysłaniu statków, tak aby móc „odpowiednio zareagować” na chińską operację na wodach na wschód od wyspy. Zgodnie z informacjami agencji AFP, obecnie w akcję monitorowania chińskich statków jest zaangażowanych siedem tajwańskich jednostek.
Źródła: AFP, agencja Reutera, Taiwan News













