Z okazji Dnia Taksówkarza poznaliśmy dane dotyczące zadłużenia tej grupy zawodowej. Analiza Krajowego Rejestru Długów (KRD) w tym zakresie objęła przedsiębiorców, którzy zarabiają na przewozie pasażerów. Chodzi zarówno o tradycyjnych taksówkarzy prowadzących własną działalność, jak i o kierowców oraz firmy realizujące kursy przez aplikacje, takie jak Uber czy Bolt, jeśli działają jako przedsiębiorcy i sami świadczą usługę przewozu. Dane nie obejmują natomiast operatorów aplikacji ani platform technologicznych, które pośredniczą w zamawianiu przejazdów między pasażerem a kierowcą. Nie są tu także uwzględniane osoby zatrudnione na umowę o pracę, ponieważ analiza dotyczy działalności gospodarczej.
Rosną długi taksówkarzy. Niemal 60 mln zł
Jeszcze rok temu nieuregulowane zobowiązania taksówkarzy wynosiły 55,7 mln zł. Od tego czasu wzrosły do 59,2 mln zł, czyli o 3,5 mln zł. W porównaniu z sierpniem 2025 roku o 2,2 tys. zł zwiększyło się średnie zadłużenie, które sięga obecnie 22,7 tys. zł. Zmniejszyła się za to (o 4 proc.) liczba dłużników.
– W rejestrze jest mniej zadłużonych firm taksówkarskich niż rok temu, ale te, które w nim zostały, mają coraz większy problem. Może to oznaczać, że część przedsiębiorców spłaca mniejsze zaległości i znika z rejestru, a pozostają w nim firmy, których kłopoty są głębsze i trwają dłużej. Wtedy każdy stały koszt, jak rata leasingowa za samochód, ubezpieczenie czy paliwo, jeszcze mocniej obciąża płynność. W efekcie grono dłużników może się kurczyć, a wartość ich zaległości nadal rosnąć – komentuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
Rekordzista musi oddać 2 mln zł
Rekordzistą okazuje się dłużnik z Warszawy, który ma do oddania 2 mln zł. Z tej kwoty 1,5 mln zł przypada na leasing, a 438 tys. zł na ubezpieczenia.
Regionalnie najwięcej zaległości skupia się na Mazowszu (16,8 mln zł). Niechlubnym wiceliderem jest woj. pomorskie (7,6 mln zł), a na najniższym stopniu podium plasują się woj. dolnośląskie i śląskie (po 6,5 mln zł).
W bazie danych KRD najliczniejszą grupę podmiotów taksówkarskich stanowiąjednoosobowe działalności gospodarcze (jest ich 1,9 tys., czyli niemal trzy czwarte wszystkich dłużników). Ich zaległości wynoszą 33,3 mln zł.
KRD zwraca uwagę, że branża taxi jest również wierzycielem. Inne sektory mają wobec niej 2,7 mln zł zaległości. Najwięcej przypada na budownictwo (ok. 547,3 tys. zł), przetwórstwo przemysłowe (520,2 tys. zł) oraz handel (469,9 tys. zł.). Nie jest to „dług netto” branży i tych kwot nie można po prostu odjąć od 60 mln zł. Pokazują one jednak, że część firm taksówkarskich, obok własnych problemów z płatnościami, sama czeka na pieniądze od kontrahentów.


