Choć Polacy byli faworytami wtorkowego (tj. 22 września) ćwierćfinału, swoją wyższość należało pokazać na boisku. Niemcy przez dwa pierwsze sety nie mieli zbyt wiele do powiedzenia w starciu z obrońcami tytułu i liderami rankingu FIVB.
Dopiero w trzeciej partii zawiązała się walka, ale ostatecznie to Polacy wrócili do swojego solidnego, równego grania. Niemcy mieli kilka punktów przewagi, ale od stanu 16:15 po kilkunastu minutach zrobiło się 17:25 na niekorzyść zachodnich sąsiadów. Seria 10:1 dla Polski na finiszu, najlepiej pokazuje, o jakiej skali mocy mowa w przypadku naszych siatkarzy.
Nikola Grbić po meczu Polska – Niemcy. Ważne słowa mistrzów Europy
Trener Polaków przestrzegał przed ćwierćfinałem. Niemcy zdołali w 1/8 finału złamać Bułgarię, nawet przegrywając już 0:2 w setach i to dodatkowo na terenie rywala, w szczelnie wypełnionej hali w Sofii. Tym razem taka sztuka się zespołowi Massimo Bottiego nie udała, choć z pewnością ogromna w tym zasługa przede wszystkim samych Polaków.
Co Grbić miał do powiedzenia po wygranym ćwierćfinale?
– Jestem zadowolony. Oczywiście może nie mieliśmy dużo asów czy bloków, ale dotknęliśmy bardzo dużo piłek. Broniliśmy się dobrze. Myślę, że mieliśmy dużo sytuacji, które wypracowaliśmy sami, na bloku i obronie. I dlatego jestem zadowolony. Bo czasami oczywiście wygramy zagrywką, wygramy blokiem. Ale dzisiaj wygraliśmy czymś innym. I ja jestem zadowolony, bo mamy tę jakość. Jeśli jeden element nie jest na najwyższym poziomie, jest drugi, który potem robi swoje. Mam też nadzieję, że wrócimy do dobrej zagrywki. Nie musi to być dużo asów, ale mocniejsza zagrywka. I do tego oczywiście kwestia bloku. Ale czasami zależy to też od przeciwnika, jaką ma charakterystykę. Najważniejsze jest dla mnie, że jesteśmy zdrowi i gramy na takim poziomie, jak teraz – przyznał selekcjoner, który z każdej mistrzowskiej imprezy przywozi z Polakami medale.
Czy tak samo będzie w przypadku trwających ME 2026? O tym przekonamy się już w najbliższy piątek (tj. 25.09). Właśnie wtedy Polacy zagrają mecz półfinałowy w Mediolanie, z Belgią lub Słowenią.
A dzień później (tj. sobota, 26 września) będzie już granie bezpośrednio o medale ME 2026.
ME 2026: Reprezentacja Polski broni tytułu. Gdzie i kiedy oglądać mecze Polaków?
Reprezentacja Polski siatkarzy dwukrotnie w swojej historii sięgała po złote medale mistrzostw Europy. Polacy wygrywali w 2009 i 2023 roku. Historycznie pierwszy tytuł Polska zdobyła w Turcji, a nagrodą MVP uhonorowany został Piotr Gruszka.
Ostatni turniej, czyli edycja numer 33 w dziejach ME siatkarzy, odbyła się w czterech krajach: Macedonii Północnej, Bułgarii, Izraelu i Włoszech. Ostatecznie w finałowej batalii, w Rzymie, Polacy pokonali 3:0 Włochów. Nagroda MVP trafiła do Wilfredo Leona.
Spoglądając na całą historię ME siatkarzy, Polska zdobyła łącznie 11 medali. To trzeci najlepszy wynik pod względem liczby krążków czempionatu Starego Kontynentu, po które sięgnęli reprezentanci Polski. Złote medale są dwa (2009, 2023), za to srebrnych aż pięć z rzędu (1975, 1977, 1979, 1981 i 1983). Co jeszcze ciekawsze, wówczas po mistrzowskie tytuły sięgali wyłącznie siatkarze ZSRR. W latach 1967-91 reprezentacja Związku Radzieckiego zdobyła 10 tytułów na 11 rozegranych edycji ME.
Polska sięgnęła jeszcze po cztery brązowe medale mistrzostw Europy, w edycjach z lat: 1967 (pierwszy medal siatkarzy w dziejach ME) oraz bardziej współcześnie – 2011, 2019 i 2021.
Mecze turnieju ME 2026 siatkarzy są pokazywane na antenach otwartego Polsatu (spotkania reprezentacji Polski) oraz Polsatu Sport. Internetowo można za to skorzystać z platformy Polsat Box Go.


