Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz liczy, że „wszystkie niedomówienia” dotyczące rotacji wojsk amerykańskich w Europie „zostaną w najbliższych dniach wyjaśnione”. W poniedziałek przekazał, że strona rządowa na żadnym etapie nie była informowana o zmniejszeniu obecności sił USA w Polsce.
Kontradmirał Mark Montgomery: Rotacja powinna zostać przywrócona
– To był błąd Stanów Zjednoczonych, który został w dodatku źle wyjaśniony naszym sojusznikom. Rotacja powinna zostać przywrócona – ocenił w rozmowie z PAP emerytowany kontradmirał marynarki wojennej USA Mark Montgomery, ekspert think tanku Foundation for Defense of Democracies.
W jego opinii przybywający w środę do Warszawy gen. Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA, który ma się spotkać m.in. z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, „powinien zacząć spotkanie od przeprosin za 'bardzo nieprofesjonalne’ zachowanie Departamentu Obrony”.
Pomysł utworzenia stałej bazy USA w Polsce
Jak zauważył ekspert, błąd można naprawić i wrócić do systemu rotacji brygady, która w dłuższej perspektywie powinna – jego zdaniem – zostać przekształcona w jednostkę na stałe stacjonującą w Polsce. Przypomniał, że Niemcy zdecydowali o utworzeniu stałej bazy na Litwie dla 45. Brygady Pancernej Bundeswehry, z docelową obsadą około pięciu tysięcy żołnierzy wraz z rodzinami.
– Stany Zjednoczone powinny coś takiego rozważyć w Polsce – powiedział ekspert. Według Montgomery’ego stałą brygadę można do Polski przesunąć z Niemiec, ale aby się przygotować na jej przyjęcie i wybudować odpowiednią infrastrukturę, Polacy potrzebują około trzech lat. W Polsce powinna też – zdaniem wojskowego – stacjonować brygada rotacyjna oraz pewna liczba jednostek wsparcia, która dostarczałaby grupy zadaniowe na Łotwę, Litwę i Estonię.
– W perspektywie długoterminowej powinniśmy być obecni zarówno w Polsce, jak i w Niemczech, z pewnym przesunięciem na korzyść Polski. Jednak wiele elementów dowodzenia powinno pozostać w Niemczech, dalej od linii frontu, bo potrzebna jest strategiczna głębia – podsumował Montgomery.
Ekspert przyznał, że ponieważ zbliżają się wybory połówkowe (tzw. midterms) w USA, które na razie wskazują na problemy republikanów, dodatkowym argumentem za ewentualną zmianą decyzji w sprawie rotacji brygady jest oburzenie republikańskich kongresmenów.
„Nie jestem pewien, czy Trump wiedział o decyzji Pentagonu”
W czasie ubiegłotygodniowego wysłuchania na temat budżetu amerykańskiej armii, które odbyło się przed komisją Izby Reprezentantów, kongresmeni ostro skrytykowali Pentagon. Kiedy przesłuchiwany przez komisję generał Christopher LaNeve, zastępca dowódcy amerykańskich sił lądowych (US Army), przyznał, że nie wie, czy Polska była informowana o wstrzymaniu rotacji i nie wie, czy istnieją plany zastąpienia odwołanej brygady, republikański kongresmen Dan Bacon powiedział, że to policzek wymierzony „jednemu z najlepszych sojuszników USA”.
– Nie jestem także pewien, czy przebywający w ubiegłym tygodniu w Chinach prezydent Trump w ogóle wiedział o decyzji Pentagonu – zauważył Montgomery i wyjaśnił, że prezydent był „wściekły” na kanclerza Friedricha Merza i jeśli myślał o redukcji wojsk, to miała ona dotyczyć raczej Niemiec.
W czwartek, dzień przed wysłuchaniem w Izbie Reprezentantów, portal stripes.com podał, że nie było do końca pewne, czy Pentagon nie zaliczy likwidacji rotacyjnej brygady do wcześniej ogłoszonych cięć obecności wojskowej w Niemczech.
Dane dotyczące amerykańskich żołnierzy w Niemczech i Polsce
Według danych DMDC, jednostki zajmującej się gromadzeniem i przetwarzaniem danych o personelu wojskowym dla Departamentu Obrony USA, w Niemczech przebywa obecnie prawie 36,5 tys. amerykańskich żołnierzy. W Ramstein znajduje się największa amerykańska baza w Europie, funkcjonująca od 1952 r. Z kolei głównym ośrodkiem szkoleniowym sił USA na Starym Kontynencie jest kompleks Bawaria w Grafenwoehr w południowych Niemczech. Jak ogłosił 1 maja Pentagon, z Niemiec ma zostać wycofanych w ciągu dwunastu miesięcy 5 tys. amerykańskich żołnierzy.
W Polsce stacjonuje około 10 tys. amerykańskich żołnierzy, ale tylko 382 z nich jest u nas rozmieszczonych na stałe. Obecność pozostałych ma charakter rotacyjny – wynika ze statystyk DMDC z marca br. Stała amerykańska obsada przebywa głównie w Redzikowie, gdzie znajduje się Instalacja Przeciwrakietowa Aegis Ashore Missile Defense System.
W ramach porozumienia Enhanced Defense Cooperation Agreement (EDCA) z USA Polska jako państwo gospodarz finansuje wydatki na infrastrukturę, logistykę i pokrywa inne koszty związane z obecnością wojsk amerykańskich.
Anna Gwozdowska (PAP)













