Za przyjęciem ustawy głosowało 242 posłów i posłanek, 61 było przeciw, a 136 wstrzymało się od głosu. Z wnioskiem o przeprowadzenie na trwającym posiedzeniu izby głosowania nad drugą nowelizacją ustawy do marszałka Sejmu zwróciło się Ministerstwo Cyfryzacji. Decyzja ta zapadła pokłosie dyskusji nad bezpieczeństwem w internecie i ostatnich atakach agresji w polskich szkołach. Celem zmian jest wprowadzenie procedury, dzięki której możliwe będzie szybkie wydawanie nakazów ograniczających dostęp do treści naruszających prawo w internecie, przy jednoczesnym poszanowaniu praw użytkowników sieci.
– Ta ustawa daje narzędzie – użytkownikom do zgłaszania treści nielegalnych, a urzędom do wprowadzania nakazów blokowania nielegalnych treści. Dziś nie mamy takiego narzędzia. To takie przepisy Kodeksu Karnego jak zabójstwo, namawianie do samobójstwa, nielegalne prezentowanie treści pornograficznych. Takie rozwiązania są konieczne, bo widzimy, że przynajmniej w jednym z przypadków jeden ze sprawców ataku w szkołach miał nagrywać przebieg zdarzenia, by prawdopodobnie umieścić to później w Internecie. Sprawna, szybka reakcja mogłaby przeciwdziałać podobnym zdarzeniom – zaznacza wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski w rozmowie z Pawłem Marcinkiewiczem z Gazeta.pl.
Akty agresji w polskich szkołach. Sejm przyjął nowelizację ustawy o usługach cyfrowych
„Nie wolno nam dopuścić do tego, aby internet stał się miejscem inspirowania do tragedii, do promowania przemocy, zabójstw. To musi się skończyć” – napisał w serwisie X przed głosowaniem Standerski. „Musimy szybko usuwać z sieci nawoływanie do przemocy, do nienawiści, zachęcanie do samobójstw czy samoookaleczenia” – dodał.
Nawiązał przy tym do dwóch ataków w szkołach i jednej sytuacji stwarzającej zagrożenie, do których doszło dzień po dniu. W czwartek (8 października) w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim 15-latek zranił trzy osoby. Jedna z nich – 37-letnia pracowniczka placówki – zmarła. W środę (7 października) w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem 9 osób – pięciu uczniów, dwóch nauczycieli i dwie osoby postronne. Także w środę w Sierpcu policja zatrzymała 17-latka, który planował atak w szkole.
– Chodzi im [rządzacym – red.] tylko o zysk polityczny, a nie ochronę dzieci – ocenił przed głosowaniem w Sejmie w rozmowie z Pawłem Marcinkiewiczem z Gazeta.pl prezes PiS Jarosław Kaczyński.
– Ta ustawa w żaden sposób nie wpłynęłaby na tę tragedię, z którą mieliśmy do czynienia. Treści przemocowe są zakazane na każdej platformie. Ta ustawa dotyczy czegoś innego. Próby wiązania tego projektu z tą tragedią są wyłącznie cyniczną polityczną grą. Donald Tusk będzie się chwytał wszystkiego, by poradzić sobie ze swoimi kryzysami, takimi jak wysokie ceny paliw. Dzisiaj chce sobie wytrzeć buzię tragediami w szkołach – uważa Janusz Cieszyński z Rozwoju Plus.
Awantura w Sejmie. Czarnek do rządu: To wasza polityka przemocowa
Wcześniej przedstawiciele izby niższej głosowali nad poprawkami, odrzucając propozycje Konfederacji i jedną Prawa i Sprawiedliwości oraz przyjmując poprawkę zaproponowaną przez PiS i Polskę 2050. Przyjęta poprawka dotyczy nadania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji o zablokowaniu treści pornograficznych z udziałem małoletnich, zwierząt lub takich, które mają drastyczną formę.
Podczas debaty przed głosowaniem nad nowelizacją ustawy głos zabrał Przemysław Czarnek. Polityk PiS grzmiał z mównicy o „haniebnym wykorzystywaniu tragedii” w polskich szkołach i „upolitycznieniu” tej sprawy, a także „cenzurze politycznej”. Czarnek zwrócił się z pretensjami do rządu, twierdząc, że podczas pracy nad projektem powinna zostać przyjęta poprawka zgłoszona przez PiS, która ma „skracać procedurę wyrzucania z internetu kwestii przemocowych i demoralizujących”.
– Odrzuciliście te poprawki. Wykorzystując dramat dnia dzisiejszego, czarny dzień w polskich szkołach. To też jest ciekawe, dlaczego akurat po prawie trzech latach waszych rządów, największe nieszczęścia w szkołach są właśnie dzisiaj. Właśnie dzisiaj dzieci podnoszą ręce na dzieci. To jest wasza demoralizacja, wasza polityka przemocowa, wasze wulgaryzmy na ulicach. Chcecie dzisiaj zakneblować usta prawicy. Nie możemy poprzeć kolejnego potworka, który po prostu występuje przeciwko konstytucji i przeciwko Polakom – wykrzyczał Czarnek.
Na słowa Czarnka odpowiedział Paweł Bliźniuk (KO), członek sejmowej Komisji Cyfryzacji, który przedstawił sprawozdanie Komisji. – Jestem w obowiązku sprostować próbę manipulacji, która nastąpiła w formie wniosku formalnego ze strony posła Czarnka. Komisja rekomenduje przyjęcie poprawki klubu PiS. Ta poprawka ma na celu ochronę przed treściami pornograficznymi – zaznaczył. – W świetle ostatnich wydarzeń ta ustawa nabiera szczególnej wartości. Tutaj nie chodzi o politykę. Tu chodzi o ochronę najmłodszych, którzy są narażeni na kontakt z przemocą, nienawiścią i agresją w internecie – dodał.
Na słowa Bliźniuka Czarnek zareagował krzykami z ławy sejmowej. Nie reagował na próby jego uspokojenia przez członka Komisji, a po zakończeniu przemówienia podszedł do marszałka Sejmu, żądając prawa do sprostowania. Włodzimierz Czarzasty nie reagował jednak na pretencje Czarnka i nie dopuścił go ponownie do mównicy.
Spór o ustawę prezydenta Nawrockiego z Ministerstwem Cyfryzacji
W styczniu 2026 r. prezydent Karol Nawrocki poinformował o zawetowaniu nowelizacji ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Miała ona umożliwić prezesom UKE i KRRiT wydawanie nakazów platformom internetowym o usunięciu nielegalnych treści dot. ponad 20 czynów zabronionych.
„Prezydenckie weto zbyt długo wstrzymywało poprawę bezpieczeństwa w internecie, co prowadzi do tragicznych konsekwencji. Inspirowanie do nienawiści i popełniania przestępstw, które zaczyna się w sieci, zbyt często kończy się tragedią i to musi się skończyć” – napisał w serwisie X Standerski.
Ministerstwo Cyfryzacji przygotowało dwa nowe projekty nowelizacji, których celem jest wprowadzenie procedury umożliwiającej szybkie wydawanie nakazów ograniczających dostęp do treści naruszających prawo w internecie, przy jednoczesnym poszanowaniu praw użytkowników sieci.
– Wsłuchaliśmy się w uwagi, które zgłaszała Kancelaria Prezydenta, wyłączyliśmy część przepisów, a propo przestępstw, które mają być popełniane w ramach dyskusji publicznych, takich jak promowanie ustroju totalitarnego, pozostawiając je do decyzji sądu. Jednogłośnie przyjęto poprawkę, która wprowadza natychmiastowy rygor wykonalności dla blokowania tych treści, które dotyczą bezpośrednio dzieci. Liczę, że po merytorycznej dyskusji otrzymamy również poparcie pałacu prezydenckiego i opozycji – mówił przed głosowaniem wiceminister cyfryzacji.
W Sejmie głosowany miał być jeden z nich. Drugą nowelizację – pozwalającą na powołanie prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej na koordynatora ds. usług cyfrowych pod koniec września podpisał prezydent Nawrocki. Wejdzie ona w życie 6 listopada.
Oba projekty były odpowiedzią na styczniowe weto prezydenta do pierwszej wersji noweli ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Weto uniemożliwiło implementację obowiązującego w krajach Unii Europejskiej aktu o usługach cyfrowych (DSA), który zaczął obowiązywać ponad dwa lata temu. Za brak jego wdrożenia Polsce grożą wysokie kary finansowe ze strony TSUE.
Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją cyfrową (rozporządzeniem), która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. W całości obowiązuje w krajach członkowskich od 17 lutego 2024 r. Artykuły 9. i 10. DSA wskazują, że państwowe organy sądowe i administracyjne mogą nakazywać dostawcom blokowanie treści w internecie.
Źródło: PAP











