„Miałem bardzo dobrą rozmowę z nowym premierem Wielkiej Brytanii, Andym Burnhamem. Omówiliśmy wiele tematów, w tym znakomite relacje, jakie utrzymujemy z Wielką Brytanią” – napisał prezydent USA w komunikacie opublikowanym po 18:00 czasu wschodnioamerykańskiego w poniedziałek.
„Premier ma przed sobą trudne zadanie, ale da radę je wykonać – Stany Zjednoczone oczywiście będą gotowe do pomocy!” – dodał Donald Trump.
Trump przekazał, że podczas rozmowy poruszono m.in. sprawy dotyczące wydobycia ropy naftowej na Morzu Północnym, handlu, sojuszu wojskowego i rozminowywania cieśniny Ormuz. Życzył też brytyjskiemu premierowi powodzenia.
Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział również, że zamierza spotkać się z Burnhamem w „niedalekiej przyszłości”.
Trump wcześniej o nowym brytyjskim premierze: Ekstremalnie liberalny
Początkowo prezydent USA utrzymywał, że niewiele wie o nowym brytyjskim premierze. – Wiem, że był chyba burmistrzem jakiegoś miasta – powiedział w czerwcu dziennikarzom w Gabinecie Owalnym. Nazwał go również „ekstremalnie liberalnym”.
W komunikacie na Truth Social z 19 lipca – napisanym tuż po wyborze Burnhama na szefa Partii Pracy – Trump pochwalił jego podejście do Morza Północnego: „Mieszkańcy Aberdeen w Szkocji tańczą na ulicach, ponieważ nowy premier Andy Burnham oświadczył, że zamierza w pełni otworzyć dostęp do bezcennych zasobów ropy naftowej na Morzu Północnym”. Ocenił, że dzięki temu „Zjednoczone Królestwo przejdzie od kraju pogrążonego w ubóstwie i katastrofie do jednego z najbogatszych państw na świecie”.
„Wielka Brytania płaci Norwegii miliardy dolarów rocznie za zakup jej ropy, którą pozyskuje z mniej wartościowej części Morza Północnego. To niedorzeczne! Krążą również pogłoski, że Wielka Brytania zamierza przenieść stare i okropnie wyglądające wiatraki, które górują nad miastem Aberdeen i niszczą je. To będzie wielki dzień dla kraju i wszyscy będą za to bardzo wdzięczni” – pisał prezydent USA.
Amerykański dziennik „The New York Times” poinformował, powołując się na przedstawicieli brytyjskich władz, że do pierwszego bezpośredniego spotkania obu polityków może dojść przy okazji corocznego posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego ONZ we wrześniu.
Brytyjscy urzędnicy zajmujący się polityką zagraniczną nie spodziewają się dużej zmiany w ogólnych relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Wielką Brytanią po objęciu urzędu premiera przez Burnhama – napisał „NYT”. USA to najważniejszy sojusznik Wielkiej Brytanii w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego oraz jej najbogatszy partner handlowy.
Burnham zapowiada serię reform gospodarczych
Lider Partii Pracy Andy Burnham został w poniedziałek nowym premierem Wielkiej Brytanii, przejmując władzę od Keira Starmera. 56-letni polityk zapowiedział największe od lat reformy.
– Wielka Brytania musi pokazać światu, że potrafi odzyskać stabilność. Naszym zadaniem jest sprawić, by polityka działała i by działała lepiej – powiedział Burnham w pierwszym przemówieniu na Downing Street.
Nowy premier zapowiedział, że jego rządy przyniosą „największe zmiany od czterdziestu lat”, zarówno w sferze polityki, jak i gospodarki. Podkreślił, że chce zerwać z dziedzictwem lat 80., kiedy „władzę polityczną scentralizowano, a władzę gospodarczą sprywatyzowano”. Burnham dodał, że chce „ponownego uprzemysłowienia kraju” i transferu władzy z centrum ku regionom i krajom Zjednoczonego Królestwa.
Polityk doprecyzował, że w tym roku przedstawi plan rozpisanych na 10 lat reform, a we wtorek zaprezentuje pierwsze rozwiązania, które mają pomóc Brytyjczykom zmagającym się z rosnącymi kosztami życia.
PAP













