Zełenski w rozmowie z dziennikarzem portalu Axios, przyznał, że ogłoszenie zawieszenia broni było zaskoczeniem dla Kijowa. Zadeklarował jednocześnie, że Ukraina zaakceptuje rozejm energetyczny, jeśli prezydent USA faktycznie wynegocjował go z prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
Portal Axios, powołując się na urzędnika Białego Domu, podał, że oświadczenie Trumpa odnosiło się jedynie do zaprzestania ataków na rafinerie przez obie strony. Ukraińcy uważają opisywany przez przedstawiciela Waszyngtonu układ za jednostronny, biorąc pod uwagę fakt, że Ukraina ma tylko jedną i w dodatku nie w pełni sprawną rafinerię w Kremeńczuku, podczas gdy Rosja ma ich potężną sieć.
Według Axiosa, urzędnicy Białego Domu ostrzegają, iż ataki Ukrainy na rosyjskie rafinerie bardziej szkodzą relacjom Zełenskiego z Trumpem niż samej Rosji. Twierdzą, że prezydent USA jest wściekły na ukraińskiego przywódcę.
Cytowany przez portal przedstawiciel administracji USA stwierdził tymczasem, że jeśli ataki na rafinerie ropy naftowej ustaną, kolejnym krokiem może być zawarcie porozumienia o zaprzestaniu ataków na elektrownie i sieci energetyczne. Tego też chciałby Kijów. – Rosjanie o tym myślą – powiedział urzędnik Białego Domu. – Wkrótce dowiemy się, czy są gotowi – dodał.
Kanada popiera „rozejm energetyczny”: Potencjał do deeskalacji wojny
Kanada poparła ogłoszony przez Donalda Trumpa „rozejm energetyczny” między Rosją a Ukrainą. Premier Mark Carney przekonuje, że zawieszenie ataków na rafinerie może uratować tysiące cywilów, podczas gdy Kijów obawia się, że układ w praktyce bardziej przysłuży się Moskwie.
„Nowy rozejm energetyczny negocjowany przez prezydenta Trumpa między Rosją a Ukrainą ma potencjał, by znacząco deeskalować wojnę i chronić tysiące cywilów (…) Kanada wzywa Rosję do dotrzymania tego porozumienia” – skomentował obwieszczenie Trumpa premier Kanady we wpisie na X. Mark Carney rozmawiał w niedzielę z przywódcami USA i Ukrainy.
Carney zadeklarował poparcie Kanady dla działań Trumpa na rzecz rozejmu energetycznego oraz powtórzył wezwanie prezydenta Zełenskiego do Rosji, by tego rozejmu dotrzymała. Carney podkreślił też, że konieczne jest, by ataki na infrastrukturę energetyczną i ludność cywilną niezwłocznie się zakończyły i zapewnił, że Kanada „nadal będzie wspierać sojuszników w pomocy dla obrony Ukrainy i jej obywateli”.
Jak dotąd, mimo obwieszczenia Trumpa żaden rozejm jednak nie obowiązuje. Kilka godzin po wpisie prezydenta USA Rosja przeprowadziła ataki na elektrownie w Ukrainie.
Również w niedzielę Carney rozmawiał z Zełenskim o porozumieniu między USA a Rosją w sprawie dostaw diesla do USA. „Premier powiedział wprost, że to porozumienie idzie w przeciwnym kierunku niż wysiłki Ukrainy, Kanady i naszych sojuszników na rzecz pokoju i stabilności w Europie. Dostarczy dodatkowych dochodów Rosji i pomoże jej finansować nielegalną, nieusprawiedliwioną wojnę przeciw Ukrainie” – czytamy w streszczeniu rozmowy Carneya z Zełenskim.
Premier Kanady zapewnił, że Ottawa utrzyma dotychczasowe 3,5 tys. sankcji przeciw Rosji, a jeśli to będzie skuteczne – zwiększy je. Rozmowa dotyczyła też „rosnącej koordynacji między sojusznikami w sprawie budowy ukraińskiej obrony powietrznej”.
Witkoff i Kushner grozili delegacji Ukrainy?
Ukraiński oficjel powiedział w piątek (9 października) Axios, że podczas spotkania z ukraińskimi negocjatorami w Miami wysłannicy Trumpa Steve Witkoff i Jared Kushner zagrozili, że prezydent USA może zaprzestać udostępniania amerykańskich danych wywiadowczych, jeśli Zełenski nadal będzie ignorował jego prośby dotyczące zaprzestania ataków na rafinerie.
Urzędnik z USA zaprzeczył jednak tym doniesieniom. Witkoff i Kushner mieli przypomnieć Ukraińcom, że Stany Zjednoczone są silnym partnerem, dostarczającym amunicję i dane wywiadowcze, dlatego Ukraina nie powinna podejmować działań, które szkodzą amerykańskim konsumentom.
W niedzielę „Financial Times” poinformował, że USA stwierdziły, że jeśli Ukraina będzie nadal atakować rosyjskie rafinerie, Stany Zjednoczone mogą zaprzestać sprzedaży Ukrainie broni.
Źródło: Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP), z Toronto Anna Lach (PAP)
Redagował Jan Latała


