Decyzja Donalda Trumpa o dopuszczeniu rosyjskiego oleju napędowego na amerykański rynek wywołała sprzeciw polityków obu głównych partii w USA. Grupa senatorów uważa, że porozumienie prezydenta z Władimirem Putinem jest sprzeczne z ustawą przyjętą w 2022 roku. Administracja Trumpa przekonuje jednak, że działa zgodnie z prawem.
Wspólne oświadczenie podpisali Demokraci Jeanne Shaheen, Richard Blumenthal i Ron Wyden oraz Republikanie Thom Tillis, Susan Collins, Lisa Murkowski i John Curtis. Senatorowie przypomnieli, że Kongres zakazał sprowadzania rosyjskich surowców energetycznych, aby ograniczyć finansowanie wojny przeciwko Ukrainie. Zażądali natychmiastowej zmiany decyzji Białego Domu.
Import rosyjskiego diesla. Senatorowie wskazują na ustawę
Podstawą zarzutów jest ustawa Ending Importation of Russian Oil Act, podpisana przez Joe Bidena 8 kwietnia 2022 roku. Wprowadziła ona zakaz importowania z Rosji paliw mineralnych, olejów mineralnych oraz produktów ich destylacji, w tym oleju napędowego.
Przepisy określają również warunki zniesienia ograniczeń. Prezydent musiałby przedstawić Kongresowi pisemne zaświadczenie dotyczące zakończenia rosyjskich działań wojennych i wycofania wojsk na warunkach zaakceptowanych przez niezależny rząd Ukrainy. Rosja musiałaby także uznać prawo Ukrainy do samodzielnego rządu i przestać stanowić bezpośrednie zagrożenie militarne dla państw NATO.
Trump nie spełnił warunków przewidzianych w przepisach
Ustawa przewiduje, że zniesienie zakazu może nastąpić po 90 dniach od przekazania zaświadczenia, o ile Kongres nie przyjmie rezolucji wyrażającej sprzeciw. Wcześniej prezydent powinien przeprowadzić konsultacje z odpowiednimi komisjami parlamentarnymi i przedstawić uzasadnienie decyzji.
Jak podaje PAP, Trump nie zrealizował żadnego z tych warunków. Mimo to w piątek poinformował o zawarciu porozumienia z Putinem dotyczącego dostaw oleju napędowego. Departament Skarbu wydał licencję wyłączającą spod amerykańskich sankcji do kwietnia 2027 roku rosyjski diesel załadowany na tankowce najpóźniej w piątek.
Minister finansów USA broni decyzji prezydenta
Scott Bessent przekonywał w wywiadzie dla Fox News, że porozumienie jest korzystne dla Stanów Zjednoczonych i mieści się w granicach prawa. Minister zapewnił, że administracja korzysta z przysługujących jej uprawnień, choć nie przedstawił szczegółowego uzasadnienia prawnego.
Ekspert od sankcji Nate Sibley z amerykańskiej Komisji Helsińskiej zwrócił uwagę na możliwość wydawania tymczasowych licencji na podstawie rozporządzenia wdrażającego ustawę z 2022 roku. Ocenił jednak, że sytuacja pozostaje wyjątkowo niejednoznaczna i prawdopodobnie sprzeczna z intencjami Kongresu.
Republikanie chcą kolejnego zakazu
Spór może doprowadzić do następnej inicjatywy ustawodawczej. Republikański kongresmen Brian Fitzpatrick zapowiedział przygotowanie projektu zakazującego sprowadzania rosyjskiego oleju napędowego i doprowadzenie do głosowania w tej sprawie. Poparcie zadeklarował między innymi Don Bacon.
Kontrowersje pojawiły się mimo obowiązywania ustawy podpisanej przez Trumpa we wrześniu, przewidującej sankcje wobec rosyjskich urzędników, banków i floty tankowców. Dokument dopuszcza także cła sięgające 100 proc. wobec pięciu największych importerów rosyjskiej ropy lub gazu.
Niemiecka prasa ostro krytykuje porozumienie
Decyzja Waszyngtonu spotkała się również z negatywnymi komentarzami niemieckich mediów. „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, „Der Tagesspiegel”, „Süddeutsche Zeitung”, „Die Welt” i „Handelsblatt” zarzucają Trumpowi osłabianie sankcji oraz wzmacnianie pozycji Rosji kosztem Ukrainy.
Komentatorzy zwracają uwagę zarówno na potencjalne korzyści finansowe dla Moskwy, jak i polityczne konsekwencje porozumienia. Ich zdaniem spory między zachodnimi sojusznikami mogą dodatkowo poprawić pozycję negocjacyjną Kremla. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych trwa dyskusja, czy administracja prezydenta mogła legalnie dopuścić rosyjskie paliwo na amerykański rynek.


