Co się dzieje? W prywatnych i lokalnych składach opału zaczyna brakować węgla grubego i średniego (orzech, kostka, groszek) dla indywidualnych odbiorców.
Według oficjalnych danych Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) zapasy węgla kamiennego w Polsce na przykopalnianych zwałach wynoszą obecnie około 2,9–3,1 mln ton. Dla porównania, rok wcześniej zwały liczyły ponad 5,6 mln ton. To się niekorzystnie odbije na cenach – będzie tylko drożej.
Węgla jest za mało. Drożejący gaz zmienia sytuację w energetyce
Największa w Polsce spółka wydobywcza – Polska Grupa Górnicza (PGG) – prognozuje, że jej zapasy węgla do końca roku spadną niemal do zera z powodu gwałtownego wzrostu zapotrzebowania i sprzedaży. Prezes PGG Łukasz Deja jeszcze w grudniu 2025 roku był przekonany że w 2026 roku nie będzie potrzebny cały wcześniej zaplanowany wolumen wydobycia. Obecnie spółka ocenia sytuację zupełnie inaczej.
Pod koniec 2025 roku PGG na zwałach miała około 2 mln ton węgla, ale według prezesa do końca 2026 roku zapasy mają skurczyć się praktycznie do zera, a sprzedaż w całym roku ma być o prawie 3 mln ton większa niż w 2025 roku. Trzeba zwiększyć wydobycie węgla o ponad milion ton.
Mimo ogromnych wysiłków urzędników, system w Polsce nadal mocno opiera się na węglu. Rola węgla w krajowej energetyce wciąż pozostaje duża, ponieważ na świecie drożeje gaz. Jak podaje portal globenergia.pl, w drugim kwartale 2026 roku średnia cena gazu sprowadzanego z państw UE i EFTA wynosiła 206,18 zł/MWh i była o 17,8 proc. wyższa niż kwartał wcześniej i prawie 25 proc. wyższa niż w zeszłym roku.
Ceny węgla w skłądach rosną. Są różnice regionalne
Sezon grzewczy jeszcze się nie zaczął, ale już jest problem. Choć ceny w sklepie internetowym PGG pozostają względnie stabilne (około 1300–1350 zł za tonę), to w prywatnych składach ceny poszybowały w górę i wynoszą obecnie od 1800 zł do nawet 2500 zł za tonę, w zależności od regionu i kosztów transportu.
Ceny węgla orzecha zaczynają się od 1300 zł za tonę (KWK Sośnica w Gliwicach) oraz 1320 zł za tonę (ZG Sobieski w Jaworznie). Ale w prywatnych składach są wyraźnie wyższe – w Szczecinie za orzech kolumbijski trzeba zapłacić 2250 zł za tonę.
Węgiel kostka luzem kosztuje od 1250 do 1400 zł za tonę, a groszek workowany w ofercie producenta podrożał do 1510—1560 zł, a w prywatnych składach ceny mocno przekraczają 1800 -2000 zł. Sprzedawcy prognozują, że jeżeli zrobi się zimno, to ceny węgla mogą pójść w górę jeszcze o 200 zł na tonie.
Rosja wstrzymuje tranzyt węgla. Decyzja bez uzasadnienia
Ministerstwo Aktywów Państwowych zapewnia, że mimo niskich stanów magazynowych w składach, bezpieczeństwo energetyczne kraju nie jest zagrożone, a zwiększony ruch na rynku ma charakter sezonowy. Aby pokryć niedobory, Polska gwałtownie zwiększyła import węgla energetycznego – w pierwszym półroczu sprowadzono 3,06 mln ton surowca z zagranicy –głównie z Kazachstanu i Kolumbii, co oznacza wzrost aż o 168 proc.
Niestety, w październiku Rosja wstrzymała tranzyt kolejowy węgla z Kazachstanu do Polski, nie uzasadaniając decyzji w żaden sposób. Od 8 do 17 października 2026 roku wprowadzono zakaz przewozu ładunków i pustych wagonów przez przejście Krasnoje–Osinowka z Rosji i innych krajów regionu na Białoruś. Decyzja ta ma strategiczne znaczenie dla dostaw opału do Polski.
Kazachski węgiel odpowiada za ponad 60 proc. potrzeb importowych naszego kraju. Część surowca dociera do Polski drogą morską przez rosyjskie porty bałtyckie, jednak znaczna część jest przywożona koleją przez Białoruś do polskich składów.


