-
Donald Trump zagroził nałożeniem wysokich ceł na Wielką Brytanię, jeśli nie zrezygnuje ona z podatku od usług cyfrowych nakładanego na amerykańskie firmy technologiczne.
-
Podatek od usług cyfrowych przyniósł brytyjskiemu budżetowi 944 mln funtów w roku podatkowym 2025-26, a prognozy przewidują wzrost tej kwoty do 1,3 mld funtów do 2030 r.
-
Donald Trump stwierdził, że wizyta króla Karola III „absolutnie może” poprawić relacje amerykańsko-brytyjskie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– Nie podoba mi się, kiedy (brytyjskie władze – red.) biorą na cel amerykańskie firmy, bo w gruncie rzeczy chodzi o nasze wspaniałe amerykańskie przedsiębiorstwa – niezależnie od tego, czy je lubimy, czy nie, są to firmy amerykańskie i należą do światowej czołówki – powiedział Trump w wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dziennikowi „Daily Telegraph”.
Jak wskazał, jeśli rząd na Wyspach nie zniesie podatku od usług cyfrowych, USA „prawdopodobnie” nałożą na kraj wysokie cła. – Przyglądaliśmy się temu i możemy bardzo łatwo temu zaradzić, nakładając po prostu wysokie cło na Wielką Brytanię. Niech więc lepiej będą ostrożni – ostrzegł prezydent Stanów Zjednoczonych.
Trump grozi Wielkiej Brytanii. Cła „większe niż to, co dostajecie”
Donald Trump twierdzi, że podatek, który w przypadku platform społecznościowych, platform handlowych czy wyszukiwarek internetowych wynosi 2 proc. ich przychodów, niesprawiedliwie uderza w amerykańskie firmy technologiczne, takie jak Apple, Google i Meta.
Jak zauważa „Daily Telegraph”, wraz ze wzrostem gigantów technologicznych podatek od usług cyfrowych staje się coraz bardziej znaczącym źródłem dochodów dla brytyjskiego budżetu. Gdy został wprowadzony cztery lata temu, przyniósł on fiskusowi 380 mln funtów, w czwartek ministerstwo finansów podało, że w roku podatkowym 2025-26 było to już 944 mln funtów, zaś prognozy mówią, że do 2030 r. kwota ta wzrośnie do 1,3 mld funtów.
Zapytany o to, jakiego rodzaju ceł Wielka Brytania może się spodziewać, Trump odparł: „większych niż to, co dostajecie”.
Groźba nałożenia ceł na Wielką Brytanię została wystosowana w momencie, gdy stosunki amerykańsko-brytyjskie znalazły się w poważnym kryzysie – i tuż przed wizytą w USA brytyjskiej pary królewskiej, z którą wiązane są nadzieje na poprawę relacji.
Karol III nadzieją na naprawę relacji amerykańsko-brytyjskich?
Trump od kilkunastu tygodni ostro krytykuje brytyjskiego premiera Keira Starmera, mając mu za złe, że nie pomógł w amerykańsko-izraelskiej wojnie z Iranem, a także krytykując go za zbyt łagodną politykę migracyjną oraz rezygnację z wydobycia ropy i gazu z Morza Północnego.
Jednak w czwartkowej rozmowie z BBC amerykański przywódca wyraził przekonanie, iż wizyta króla Karola III „absolutnie może” poprawić relacje obu państw. Amerykański prezydent ma podobno bardzo szanować brytyjskiego monarchę.
-
Trump: Zawieszenie broni między Izraelem a Libanem zostanie przedłużone
-
Donald Trump zabrał głos w sprawie cieśniny Ormuz. „Nakazałem atakować”













