-
Posłowie PiS złożyli wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności ustawy o statusie sędziów TK i Regulaminu Sejmu z Konstytucją.
-
Według wniosku obecne przepisy umożliwiają wybór sędziów TK z naruszeniem prawa, a zaprzysiężenie powinno być wstrzymane do ostatecznego orzeczenia TK.
-
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział powtórzenie procedury wyboru sędziów, a koalicja rządząca przygotowuje nowe kandydatury.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego złożony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości – jak wynika z wpisu Marcina Warchoła – wnosi o stwierdzenie niezgodności z ustawą zasadniczą m.in. przepisów umożliwiających „wybór sędziów do Trybunału w drodze sejmowych uchwał” i nakazujących prezydentowi „odebranie od nich ślubowania, nawet jeśli wybór nastąpił z naruszeniem prawa”.
Warchoł zaznaczył, że Trybunał Konstytucyjny jest jednym z najważniejszych organów państwa, a wybór osób w nim zasiadających „powinien być regulowany wyłącznie ustawą”. „Tak nakazuje art. 197 Konstytucji – a nie wewnętrznymi aktami jednej izby parlamentu, bo to narusza zasadę podziału władz i niezależności Trybunału” – uznał polityk PiS.
Trybunał Konstytucyjny. Poseł Marcin Warchoł o wniosku PiS
Jak argumentuje były wiceminister sprawiedliwości, taka ustawa „musi precyzyjnie regulować wybór sędziów z zachowaniem zasady ciągłości działania TK i indywidualnego charakteru kadencji sędziów”. Wszystko po to, żeby – jak zaznaczył – zgodnie z konstytucją wymiana składu tego organu następowała stopniowo i zasiadali w nim sędziowie wybierani przez kolejne kadencje Sejmu, co miałoby gwarantować bezstronność i niezależność Trybunału.
„Obecne przepisy w przypadku wakatów – dzisiaj mamy 6 wakatów na 15 członków TK – umożliwiają 'grupowe’ wybieranie członków Trybunału przez jedną większość sejmową, co stanowi zagrożenie dla zasady państwa demokratycznego, zwierzchnictwa Narodu oraz legitymacji demokratycznej Trybunału” – stwierdził Warchoł.
Według autorów wniosku „za niezgodną z prawem należy też uznać możliwość odrzucania przez większość sejmową kandydatów na sędziów zgłaszanych przez klub parlamentarny z najliczniejszą liczbą posłów w danej kadencji Sejmu”, co zdaniem Warchoła koalicji rządząca „robi to nagminnie”, z naruszeniem zasady pluralizmu TK.
„Niekonstytucyjne jest również wymaganie od Prezydenta RP odbierania ślubowania od sędziów wybranych z naruszeniem prawa. Skoro orzeczenia TK są ostateczne i powszechnie obowiązujące (art. 190 ust. 1 Konstytucji), to w sytuacji gdy TK stwierdzi niekonstytucyjność przepisów będących podstawą wyboru sędziów, organy państwa nie mogą tego ignorować, a Prezydent nie może być ustawowo zmuszany do działania sprzecznego z wyrokiem TK” – uzupełnił poseł opozycji.
Warchoł zastrzegł, że należy wstrzymać zaprzysiężenie sędziów do czasu wydania przez TK ostatecznego orzeczenia ws. złożonego przez niego i jego partyjnych kolegów wniosku. Część przepisów, o których we wniosku wspominają posłowie PiS, została uchwalona za rządów tej partii.
Impas w Sejmie. „Procedurę wyboru sędziów TK przeprowadzimy ponownie”
Pod koniec stycznia Sejm po raz czwarty nie wybrał zgłoszonych przez klub PiS posła Marka Asta oraz profesora nauk prawnych Artura Kotowskiego na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
– W związku z tym, że Sejm nie wybrał sędziów TK, procedurę wyboru przeprowadzimy ponownie – informował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Kolejny termin zgłaszania kandydatów do TK ma zostać ogłoszony w lutym. Według rozmówców PAP liderzy ugrupowań koalicji rządzącej uzgodnili, że tym razem zaproponują kandydatów. – Lewica zgłosi sędziego na jeden wakat, PSL i Polska 2050 pewnie też po jednym, a KO pozostaje zarekomendować trzy nazwiska – mówiło źródło z otoczenia Czarzastego.
„Przyczółek przywracania praworządności”
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wyraził nadzieję, iż w lutym uda się wybrać sześciu niezależnych prawników na sędziów TK. Jego zdaniem Trybunał może stać się „przyczółkiem przywracania praworządności”.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 roku uchwale Sejm podkreślił, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy„. Uznał też m.in., że dwaj obecnie orzekający w TK – Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski – nie są sędziami Trybunału.
Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. Rząd w przyjętej w grudniu 2024 roku uchwale wskazał, że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć TK mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Jak dodano, „nie jest dopuszczalne ogłaszanie dokumentów, które zostały wydane przez organ nieuprawniony”.













