We wtorek wieczorem w wywiadzie w Kanale Zero były pracownik Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski powiedział m.in., że na SOR tej placówki procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.
Dr Emil Jędrzejewski w środę został przesłuchany w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Przekazał prokuratorom kartkę z nazwiskami dwóch pacjentów, nie odpowiedział jednak na żadne z kilkudziesięciu pytań. Kolejne przesłuchanie ma odbyć się w poniedziałek. Lekarz ma się na nie stawić ze swoim pełnomocnikiem.
Donald Tusk o b. ordynatorze: Wiarygodność wydaje się być wątpliwa
Rzecznik prokuratury potwierdził, że prowadzone były postępowania dotyczące pięciu zgonów na SOR-ze w Szpitalu Południowym w Warszawie, do których doszło w ciągu ostatnich 3,5 roku. Jedno z tych postępowań wciąż trwa, dotyczy zgonu pacjenta, którego ciało znaleziono w toalecie.
– Jedna z tych spraw, ta pozostająca w toku, to sprawa, o której poinformował doktor Jędrzejewski składając notatkę. Druga osoba, której dane zostały wskazane na tej kartce, nie została jak na razie przez nas odnotowana w jakiejkolwiek sprawie prowadzonej przez prokuraturę – mówił w środę prok. Piotr A. Skiba. Jak zaznaczył, w żadnej ze spraw nie przewija się na razie nazwisko byłego już koordynatora SOR-u Dawida Kacprzyka.
„Wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi po próbie przesłuchania go przez prokuraturę wydaje się być wątpliwa. Ze względu na wagę zarzutów instytucje do tego powołane sprawdzać będą wszystko do najdrobniejszego szczegółu. Odpowiedzialni za ewentualne nadużycia, zaniedbania lub pomówienia nie pozostaną bezkarni” – napisał w środę po południu na portalu X premier Donald Tusk.
Afera w Szpitalu Południowym. Donald Tusk: Nie będę uczestniczył w nagonkach
Wcześniej premier odniósł się do informacji na temat Szpitala Południowego także podczas środowej konferencji w woj. pomorskim. – Niezależnie od tego, czy się komuś to opłaca czy nie, będziemy wyjaśniali każdy element tej sprawy i tam, gdzie jest potrzebna prokuratura, ona już działa – powiedział Donald Tusk.
Podkreślił, że jest w stałym kontakcie z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Waldemarem Żurkiem, którego zobowiązał do „bardzo osobistej pieczy nad wszystkimi tymi sprawami”.
– Jeśli będzie trzeba, to wrócą także do doniesień, które pojawiały się, trafiały do prokuratury ze Szpitala Południowego. To nie jest skala, która się różni od innych szpitali, ale na wszelki wypadek trzeba będzie sprawdzić wszystko do samego spodu, co działo się w tym szpitalu – wskazał.
Tusk podkreślił również, że nie będzie wyciągał pochopnych wniosków na podstawie audycji „w tym czy innym kanale”. – Nie jest moim zadaniem ocenianie wiarygodności wypowiedzi w tych czy innych audycjach bohaterów tej sprawy. To nie jest moje zadanie, ja mam swoją opinię na temat wiarygodności niektórych źródeł, ale sprawa jest zbyt poważna, zarzuty są bardzo poważne – wskazał.
– Ja nie będę uczestniczył w żadnych nagonkach i w żadnym szczuciu jednych na drugich, ale będę starał się wyciągnąć wszystkie konsekwencje, w tym najsurowsze konsekwencje wobec tych, którzy jeśli to potwierdzi kontrola NIK, śledztwo prokuratury i audyt, wyciągnąć wszystkie konsekwencje wobec tych, którzy dopuścili się jakichkolwiek nieprawidłowości – podkreślił.
Sprawa byłego radnego KO Dawida Kacprzyka
Wywiad z lekarzem Emilem Jędrzejewskim jest pokłosiem doniesień portalu Zero.pl, według których lekarz Dawid Kacprzyk – były już koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus – zarobił w ubiegłym roku łącznie 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
W poniedziałek wszczęte zostały dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego; chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR.
W szpitalu kontrolę prowadzą NFZ i warszawski ratusz. Audytem objęto także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach. Ministerstwo Zdrowia zleciło w środę wojewodzie mazowieckiemu oraz konsultantowi krajowemu w dziedzinie medycyny ratunkowej przeprowadzenie kontroli w SOR-ach Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego.
W wydanym w środę oświadczeniu Dawid Kacprzyk podkreślił, że „dr Emil Jędrzejewski bezpodstawnie łączy go ze zdarzeniami, z którymi nie miał nic wspólnego”.
„Dotyczy to w szczególności dwóch spraw przywołanych w wywiadzie: śmierci pacjenta w łazience Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz rzekomego wykonania tomografii komputerowej pacjenta po jego śmierci. W pierwszej sprawie toczy się postępowanie karne, którego nie jestem stroną. Druga sprawa – o ile w ogóle miała miejsce – nie dotyczy okresu mojego zatrudnienia w Szpitalu Południowym” – zaznaczył lekarz.












