– To, co się dzieje, czyli wojna hybrydowa, w której jesteśmy na Bałtyku, na lądzie i w powietrzu, jest oczywiście społecznie zauważalna, szczególnie w województwach wschodnich. Ja natomiast patrzę na to zupełnie inaczej – stwierdził prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Dodał, że „ma trochę żalu do nieodpowiedzialnych polityków, którzy straszą Polaków wojną z powodów czysto politycznych, sondażowych”. – Ktoś, kto ma w sobie polską duszę, nosi w sobie pamięć o wielowiekowym zagrożeniu ze strony Rosji, nie może być zdziwiony. Nie możemy jednak pozwolić, by świadomość tego zagrożenia przerodziła się w paraliżujący strach, który osłabia naszą odporność i zdolność do działania – zaznaczył prezydent.

Zobacz wideo Wiceszef MON: Nie widzę deeskalacji ze strony Rosji

Prezydent Karol Nawrocki o rosyjskim zagrożeniu: Nie widzę drastycznej zmiany

Karol Nawrocki nawiązał też do kwietniowej wypowiedzi premiera Donalda Tuska dla „Financial Times”, w której szef rządu ocenił, że możliwy atak Rosji na państwo NATO to „perspektywa krótkoterminowa – raczej miesiące niż lata”.

– Kiedy spotykam się z naszymi partnerami na świecie, słyszę wprost pytanie: czy wy wiecie coś więcej niż my? To jest bardzo niebezpieczna sytuacja. (…) Rosja zawsze była i jest zagrożeniem. Znam raporty Sojuszu Północnoatlantyckiego, jestem w kontakcie z przywódcami. Poziom zagrożenia nie zmienił się istotnie w ciągu ostatniego pół roku – dodał prezydent. – Zmieniło się jedno: jeden z polityków uporczywie wykorzystuje to zagrożenie dla własnych korzyści politycznych – ocenił. 

– Nie widzę drastycznej zmiany zagrożenia rosyjskiego. Ono jest i będzie. Oceny naszych sojuszników, naszych i zagranicznych służb wywiadowczych od wielu miesięcy nie uległy zasadniczej zmianie. Na tym polega dystrybucja strachu w Polsce i w Europie. Chcę jeszcze raz mocno podkreślić, że nasi partnerzy międzynarodowi również są zaniepokojeni komunikatami z Polski – dodał Karol Nawrocki w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Pytany o Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna prezydent stwierdził, że to „siła polityczna, która według sondaży ma poparcie części Polaków, więc należy ją traktować jako obecną w polskiej polityce”. Dodał, że „to nie jest pierwsze środowisko polityczne, które jest oskarżane o prorosyjskość”.

Donald Tusk o wywiadzie Nawrockiego: Dzięki za szczerość

„Pan Karol Nawrocki stwierdził, że nie widzi wzrostu zagrożenia ze strony Rosji. Nie widzi też problemu w obecności w polskiej polityce Brauna i jego prorosyjskiej partii. Dzięki za szczerość” – skomentował we wtorek na portalu X premier Donald Tusk. 

Na wpis szefa rządu zareagował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Stwierdził, że premier Donald Tusk „jak nie zmyśli, to przemilczy”. Jednocześnie zacytował kilka fragmentów z wywiadu, w których prezydent Karol Nawrocki mówił m.in., że „Rosja jest zagrożeniem” i „musimy być przygotowani do konfliktu zbrojnego, przygotowywać się tu, w Polsce i budować silne relacje z sojusznikami, żeby nikt nie odważył się zaatakować Polski”. 

Do wywiadu prezydenta nawiązał też m.in. europoseł KO Dariusz Joński. „Trzykrotny wzrost incydentów z dronami wlatującymi do UE, 2222 zabitych cywilów na Ukrainie od początku roku. (Wzrost o 31,2 proc. rok do roku). Każdy to dostrzega, ale Nawrocki nie. Trzeba być albo ignorantem albo celowo realizować agendę Putina. Jedno i drugie wyklucza z pełnienia funkcji Prezydenta RP” – stwierdził polityk. 

„Prezydent Nawrocki uznaje w swoim wywiadzie proruską partię Brauna za zupełnie akceptowalną część polskiej polityki. To skrajnie niebezpieczna postawa, która wprost uderza w bezpieczeństwo Rzeczypospolitej” – napisał z kolei minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.  

Share.
Exit mobile version