-
Unia Europejska rozważa utworzenie nowego sojuszu ubezpieczeniowego, który miałby pomóc państwom członkowskim radzić sobie ze stratami wynikającymi z katastrof naturalnych.
-
Obecnie w wielu krajach członkowskich, w tym w Polsce, większość strat spowodowanych zmianami klimatu nie jest objęta ubezpieczeniem.
-
Według specjalistów straty związane z katastrofami naturalnymi, takimi jak pożary, powodzie czy burze, mogą sięgnąć nawet 320 mld dolarów w 2026 roku.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W środę Ursula von der Leyen wygłosiła w Parlamencie Europejskim orędzie o stanie Unii. Jest to uroczyste doroczne wystąpienie, podczas którego przewodnicząca Komisji Europejskiej podsumowuje miniony rok, wyznacza priorytety UE na kolejny oraz zapowiada nowe inicjatywy. Jedną z nich jest pomysł utworzenia programu ubezpieczeń przed skutkami zmian klimatycznych.
„To było lato prawdy”. Unia chce stworzyć sojusz ubezpieczeniowy
Podczas orędzia przewodnicząca KE zapowiedziała, że Unia Europejska utworzy „klimatyczny sojusz ubezpieczeniowy„. Ma on na celu zwiększenie pokrycia strat związanych z katastrofami naturalnymi.
„Obecnie zaledwie około 25 proc. strat spowodowanych przez kataklizmy w Europie pokrywanych jest przez prywatne ubezpieczenia. To oznacza, że zbyt często budżety państw stają się ubezpieczycielami ostatniej szansy. Musimy podjąć działania w celu zlikwidowania tej luki” – powiedziała Ursula von der Leyen przed Parlamentem Europejskim.
Kwestie klimatyczne oraz straty, jakie ponoszą państwa członkowskie w związku z postępującym globalnym ociepleniem, były ważnym punktem przemówienia szefowej Komisji Europejskiej.
Von der Leyen podkreśliła, że „nasz [Unii Europejskiej – red.] przyszły dobrobyt i bezpieczeństwo w dużym stopniu będą zależeć od tego, jak zdołamy zarządzać takimi kluczowymi kwestiami jak zmiany klimatu i sztuczna inteligencja”.
Odnosząc się do klimatu przewodnicząca KE podkreśliła, że „tegoroczne lato było latem prawdy„, które „nie oszczędziło praktycznie żadnej części naszego kontynentu„. Pożary strawiły ponad 660 tys. hektarów, stracono około 12 mln ton upraw, a ekstremalne temperatury spowodowały ponad 35 tys. nadmiarowych zgonów.
„To wszystko to dopiero początek. To były najgorętsze letnie miesiące w historii, ale prawdopodobnie najchłodniejsze w nadchodzących latach” – dodała von der Leyen.
Dlatego też przewodnicząca KE podkreśliła, że Europa „może, musi i pozostanie na ścieżce zmierzającej do osiągnięcia celów klimatycznych”. W związku z tym w przyszłym miesiącu zaproponowany ma zostać nowy pakiet działań dotyczący odporności na zmiany klimatu, zawierający między innymi zasady zmian w miastach i ich ochłodzenia.
„Musimy zelektryfikować Europę” – podkreśliła von der Leyen przed Parlamentem Europejskim.
Zwiększanie odporności na zmiany klimatu oraz znalezienie sposobu na pokrycie wynikających z nich strat finansowych od lat jest przedmiotem prac europejskich organów. Na pogłębiającą się lukę między rosnącymi stratami a możliwością ich pokrycia od dłuższego czasu zwraca uwagę Europejski Bank Centralny (ECB).
Straty nie do końca ubezpieczone. Luka w Polsce również jest spora
Ponieważ obecnie tylko około jedna czwarta unijnych strat będących skutkiem kataklizmów jest ubezpieczona, resztę muszą pokrywać poszczególne kraje ze swoich budżetów, a to stanowi dla nich poważne obciążenie.
W niektórych państwach członkowskich ubezpieczonych jest mniej niż 5 proc. Z taką sytuacją mamy do czynienia w Portugalii, Włoszech, Litwie, Łotwie, Grecji, Rumunii, Bułgarii i Chorwacji – wynika z danych ECB.
W Polsce ubezpieczonych jest przeciętnie od 5 do 20 proc. strat spowodowanych zmianami klimatycznymi, co oznacza pozostałą część pokrywać muszą podatnicy.
Od lat ECB oraz Europejski Urząd ds. Ubezpieczeń i Emerytur Zawodowych (EIOPA) postulowały zwiększenie ubezpieczeń od strat powodowanych takimi zjawiskami jak powodzie czy pożary.
Unijni specjaliści wskazywali, że system ubezpieczeń wykorzystywałby efekt skali, zaś finansowanie pochodziłoby ze składek od ubezpieczycieli lub krajowych systemów ubezpieczeniowych. Drugim filarem tego systemu byłby fundusz pomagający odbudowywać miejsca zniszczone lub uszkodzone przez katastrofy naturalne.
O tym, czy tego typu mechanizmy zostaną zastosowane w nowym wspólnotowym „klimatycznym sojuszu ubezpieczeniowym” postulowanym przez szefową KE, jeszcze nie wiadomo. Szczegóły zapewne zostaną ogłoszone wkrótce.
O tym, jak wielkie mogą być straty spowodowane nasilającymi się zmianami klimatycznymi mogą świadczyć raporty publikowane przez szwajcarskiego giganta ubezpieczeniowego Swiss Re. Według jego danych w 2025 roku pożary, burze i powodzie odpowiadały za rekordowe 92 proc. ubezpieczonych strat.
W minionym roku katastrofy naturalne spowodowały straty szacowane na łącznie około 107 mld dolarów – wynika z danych ubezpieczyciela. Jednocześnie Swiss Re ocenia, że w całym 2026 roku, jeśli spełnią się najgorsze scenariusze, łączne straty mogą sięgnąć nawet 320 mld dolarów.
Źródło: Reuters, „The Guardian”, ECB, Swiss Re
—–













