US Open już na starcie przyniosło ogromną sensację. Novak Djoković nie zagra nawet w drugiej rundzie nowojorskiego turnieju. Czterokrotny triumfator imprezy przegrał po ponad czterech i pół godzinach walki z Mariano Navone. Argentyńczyk wygrał 6:7 (5-7), 7:5, 6:4, 2:6, 6:1.

Novak Djoković żegna się z US Open po pierwszej rundzie


Rozstawiony z numerem czwartym Serb był zdecydowanym faworytem starcia z 49. rakietą świata. Niestety 39-latek po raz kolejny miał problemy zdrowotne. W trakcie spotkania coraz wyraźniej było widać, że walczy z własnym organizmem.


Po czwartym secie poprosił o przerwę medyczną. – To było okropne uczucie. To coś, co niestety towarzyszyło mi praktycznie w każdym meczu w tym roku: mdłości i wymioty, poważny problem. A potem całe moje ciało zaczyna się łamać, czuję tylko skurcze i ból – przyznał po meczu. Novak Djoković dodał, że pod koniec spotkania problemy dotknęły również pleców i ramienia.


Dla Serba jest to szczególnie bolesna porażka, ponieważ w wielkoszlemowej imprezie nie przegrał meczu otwarcia od ponad dwóch dekad.

US Open. Maja Chwalińska pierwszy raz bez kwalifikacji


Dla Mai Chwalińskiej sam występ w głównej drabince US Open był przełomowym momentem w karierze. Polka nie musiała przechodzić kwalifikacji za sprawą świetnego występu w Roland Garros. Wynik w Paryżu otworzył jej drogę do startów w turniejach wielkoszlemowych bez konieczności walki o miejsce w głównej części zawodów.


W Nowym Jorku czekało ją jednak bardzo trudne zadanie. Jej rywalką w pierwszej rundzie była Taylor Townsend, 30-letnia reprezentantka gospodarzy zajmująca 95. miejsce w rankingu WTA.

US Open. Maja Chwalińska – Taylor Townsend


Maja Chwalińska rozpoczęła mecz od wygranego gema i przez chwilę wszystko układało się po jej myśli. Rywalka szybko jednak zaczęła narzucać swoje tempo. Amerykanka skutecznie korzystała z serwisu, często ruszała do siatki i zmuszała Polkę do trudnych zagrań.


Przy stanie 1:1 Chwalińska miała problemy z utrzymaniem podania. Townsend wypracowała dwa break pointy i wykorzystała drugą szansę, obejmując prowadzenie 2:1. Od tego momentu Amerykanka kontrolowała wydarzenia na korcie.


Polka zdołała jeszcze wygrać swojego gema i zmniejszyć straty do 2:3, ale Townsend odpowiedziała kolejnym mocnym gemem. Przy stanie 4:2 Chwalińska musiała bronić się przed następnym przełamaniem. Nie zdołała odwrócić sytuacji i Amerykanka wyszła na prowadzenie 5:2. Po nieco ponad 30 minutach zamknęła pierwszą partię asem serwisowym, wygrywając 6:2.

US Open. Maja Chwalińska odpadła po pierwszej rundzie


Maja Chwalińska w drugim secie próbowała odwrócić losy spotkania. Polka najpierw odrobiła stratę przełamania, a później wygrała niezwykle zaciętego gema, broniąc aż pięciu break pointów.


Przy stanie 3:4 znów musiała jednak bronić się przed kolejnym przełamaniem i tym razem nie zdołała utrzymać podania. Taylor Townsend wyszła na prowadzenie 5:3, a chwilę później wykorzystała pierwszą piłkę meczową i zamknęła spotkanie w dwóch setach – 6:2, 6:3 i to ona zameldowała się w drugiej rundzie US Open.


Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania Marcin Matkowski zwracał uwagę na ważny aspekt. – Dla Mai wszystko teraz jest nowe. Niemal nie grała w wielkich turniejach, a jak już grała, to nigdy nie była rozstawiona. Dajmy jej spokojnie się oswoić z wielkim tenisem. Teraz mierzy się z zawodniczkami prezentującymi zupełnie inny poziom – podkreślał ekspert na łamach Sportowych Faktów.

Share.
Exit mobile version