-
Rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly oświadczyła, że prezydent Donald Trump nie pozwoli na niesprawiedliwe traktowanie USA przez sojuszników z NATO.
-
Premier Donald Tusk w wywiadzie dla „Financial Times” wyraził wątpliwości co do zobowiązań sojuszniczych USA wobec Polski oraz zwrócił uwagę na konieczność praktycznych gwarancji bezpieczeństwa.
-
Ambasador USA w Polsce Tom Rose zapewnił o silnym sojuszu z Polską oraz podkreślił, że USA oczekują wzajemnej lojalności od sojuszników.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Prezydent skutecznie przywrócił Ameryce pozycję na arenie międzynarodowej i wzmocnił relacje zagraniczne – ale jednocześnie nigdy nie pozwoli, aby Stany Zjednoczone były niesprawiedliwie traktowane i wykorzystywane przez tak zwanych sojuszników” – dodała Kelly.
To odniesienie do krytycznych wypowiedzi Trumpa na temat postawy sojuszników z NATO w obliczu wojny z Iranem, zarówno jeśli chodzi o użycie baz w niektórych państwach Europy – Trump kierował pretensje zwłaszcza do Hiszpanii, Włoch, Wielkiej Brytanii i Niemiec – jak i brak pomocy w sprawie odblokowania cieśniny Ormuz. Amerykański prezydent wielokrotnie mówił, że choć USA pomagały sojusznikom, to sojusznicy im nie pomagają i zawiedliby także w ważnej sytuacji.
Donald Tusk dla „Financial Times”: Chciałbym wierzyć
Premier Donald Tusk powiedział w opublikowanym w piątek wywiadzie dla „FT”, że czasami „ma pewne problemy” z wiarą, że artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje. Podkreślił, że USA traktują Polskę jako jednego z najlepszych i najbliższych sojuszników w Europie, ale kluczowe jest, jak zadziałałoby to w praktyce, gdyby „coś się wydarzyło”.
– Chciałbym wierzyć, że (art. 5 – red.) nadal obowiązuje, ale czasami, oczywiście, mam z tym pewne problemy – powiedział Tusk. Zastrzegł, że nie chce być zbytnim pesymistą, lecz dziś potrzeba też „praktycznego kontekstu”. Jednocześnie premier zaznaczył, że jego słów nie należy traktować „jako sceptycyzmu wobec artykułu 5.”, ale raczej jako „marzenie, że gwarancje na papierze zamienią się w coś bardzo praktycznego”.
– To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata powiedział Tusk w kontekście ewentualnego ataku Rosji. – Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie jak Polska – dodał.
Ambasador USA odpowiada Tuskowi. „Polska najsilniejszym sojusznikiem USA”
Na słowa Tuska zareagował w piątek ambasador USA w Polsce Tom Rose. Na platformie X napisał, że „od końca zimnej wojny żaden kraj nie okazał się silniejszym sojusznikiem Ameryki niż Polska i żaden nie skorzystał bardziej na amerykańskim wsparciu wojskowym„. Zapewnił też, że zobowiązanie USA na rzecz obrony Polski jest „żelazne, solidne jak skała i zasłużone”, a USA stoją po stronie Polski, bo Polska zawsze stała po stronie USA.
Dodał jednak, że Waszyngton również ma wątpliwości co do lojalności swoich sojuszników. „Tak, Ameryka jest lojalna wobec swoich sojuszników – ale my również się zastanawiamy: czy nasi sojusznicy są tak lojalni wobec nas, jak oczekują tego z naszej strony?” – podkreślił.
Premier o deklaracjach USA. „Mam nadzieję, że tak jest”
Tusk skomentował wypowiedź Rose’a podczas powrotu ze szczytu UE na Cyprze, twierdząc, że jego rozmowa z „FT” zrobiła wrażenie na europejskich liderach. – Mówili, że wreszcie ktoś powiedział głośno to, co cały czas mówią szeptem między sobą. To znaczy my, szczególnie państwa we wschodniej i środkowej części kontynentu, więc przede wszystkim Polska, narażone na tę bliskość geograficzną z Rosją i Białorusią, my musimy mieć pewność, że te wszystkie gwarancje są naprawdę do natychmiastowego wypełnienia, gdyby coś się stało – powiedział szef rządu.
Podkreślił, że „absolutnie nie ma żadnego powodu wątpić w szczerość intencji” i że „każdy się czuje zobowiązany, zgodnie z Traktatem, z artykułem 5., żeby Polsce pomóc”. – Ale żeby Polsce pomóc w sytuacji, odpukać, kiedy taka pomoc będzie potrzebna, musimy mieć praktyczne decyzje – zaznaczył Tusk.
– Tu nie może być miejsca na najmniejszą iluzję czy złudzenie. I dlatego my bardzo serio traktujemy te wezwania ze strony Ameryki, żeby Europa i państwa członkowskie wzięły na siebie podstawowy ciężar związany z obronnością i bezpieczeństwem – powiedział premier.
Jak dodał, cieszy się, „jeśli ambasador od razu uznał za przydatne, żeby potwierdzić, że Polska może zawsze liczyć na Amerykę”. – Mam nadzieję, że tak rzeczywiście jest – dodał Tusk.
-
Zaskakujące słowa Tuska dla „Financial Times”. Wspomniał o lojalności USA
-
„Grzeczne i niegrzeczne” kraje NATO. Trump stworzył listę, wskazują Polskę












