„Oficer armii potwierdził decyzję w środę, nie podając żadnych szczegółów i odsyłając wszystkie pytania do Departamentu Obrony, który nie odpowiedział na prośbę o informację” – czytamy w artykule.

Miliardowa dziura budżetowa w armii USA? Media: Odwołują wysłanie żołnierzy do Polski

Jak donosi Army Times, wiadomość rozeszła się nieoficjalnie – żołnierze informowali rodziny i znajomych SMS-ami, zanim cokolwiek ogłoszono. Oficjalnego uzasadnienia tej decyzji na razie brak. 

Zobacz wideo Jeśli amerykańscy żołnierze pojawią się w Iranie, może tam być drugi Wietnam

Stars and Stripes podało z kolei, że nie jest jasne, czy wstrzymanie oznacza całkowite odwołanie misji, czy możliwe jej wznowienie w późniejszym terminie.

W związku z tymi doniesieniami, zwrócilismy się do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o komentarz. Czekamy na odpowiedź.

Tego samego dnia ABC News podało, że armia USA boryka się z dziurą budżetową rzędu 4-6 miliardów dolarów. Koszty pochłaniają między innymi rozmieszczenie Gwardii Narodowej w Waszyngtonie i tysiące żołnierzy wysłanych na granicę z Meksykiem. „Armia zmaga się z nagłym kryzysem budżetowym i stara się drastycznie ograniczyć koszty szkoleń w dużej części swoich sił zbrojnych” – czytamy.

Podczas wtorkowego przesłuchania budżetowego w Kongresie ani sekretarz armii Dan Driscoll, ani wiceszef sztabu gen. Christopher LaNeve nie wspomnieli o odwołaniu żołnierzy ani słowem.

USA wycofują żołnierzy z Niemiec. „Polska jest gotowa ich przyjąć”

Na początku maja Pentagon ogłosił wycofanie pięciu tysięcy żołnierzy z Niemiec. Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że Polska jest gotowa przyjąć amerykańskich żołnierzy. – Mamy do tego gotową infrastrukturę – podkreślił. 

– Myślę, że to jest zadanie dla prezydenta Polski w trosce o Polskę, ale też w trosce o całą Europę, aby przekonać prezydenta Donalda Trumpa, że gdy już taką decyzję co do komponentu w Niemczech podejmie, aby ci żołnierze zostali w Europie, czyli w Polsce albo w jednym z państw bałtyckich czy w innym regionie, to już decyzja pana prezydenta Donalda Trumpa. Ja do takich decyzji będę zachęcał, aby zostali w Europie – oświadczył Nawrocki.

Także szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że Polska jest gotowa przyjąć kolejnych amerykańskich żołnierzy w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO i jeszcze lepszej ochrony Europy. 

Amerykańscy żołnierze w Polsce

Wiceszef MON Paweł Zalewski przekazał w styczniu, że amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce w dwóch formułach – w ramach obecności stałej oraz rotacyjnej. Ten drugi typ dotyczy większości sił amerykańskich w Polsce; ich łączna liczebność osiąga 10 tysięcy żołnierzy.

Jeżeli chodzi o stałą obecność, to do tej kategorii należą: Amerykanie z załogi bazy tzw. tarczy antyrakietowej w pomorskim Redzikowie, wysunięte dowództwo 5. Korpusu sił lądowych USA w Poznaniu, zajmujący się m.in. logistyką i infrastrukturą garnizon w tym samym mieście, a także załoga bazy w Powidzu, gdzie magazynowany i utrzymywany jest w gotowości sprzęt dla amerykańskiej brygady pancernej (kilka tysięcy sztuk sprzętu, w tym czołgi, artyleria, wozy bojowe piechoty czy wozy zabezpieczenia, gotowe do obsadzenia przerzuconymi do Polski w razie kryzysu żołnierzami).

W ramach rotacyjnej obecności Zalewski wskazał przede wszystkim na amerykańską pancerną grupę bojową, której pododdziały rozmieszczone są na zachodzie Polski – w Żaganiu, Świętoszowie, Bolesławcu, Skwierzynie, a także w Toruniu. Jedna zmiana tej grupy bojowej, rozmieszczonej w Polsce w ramach amerykańskiej misji Atlantic Resolve, trwa dziewięć miesięcy.

Poza tym w wielkopolskim Powidzu stacjonują jednostki amerykańskiego lotnictwa, w tym samoloty transportowe zaangażowane między innymi w obsługę logistyczną amerykańskiej obecności w regionie i wspólne ćwiczenia. Z kolei w bazie lotniczej w Łasku znajdują się samoloty bojowe US Air Force, w tym F-15 i F-16, które biorą udział w patrolach razem z polskimi myśliwcami.

Z kolei w Bolesławcu jest rozmieszczone wysunięte dowództwo dywizyjne amerykańskich sił lądowych, które dowodzi większością sił amerykańskich w Polsce i na wschodniej flance NATO. Zaś w Bemowie Piskim w woj. warmińsko-mazurskim stacjonuje batalionowa grupa bojowa NATO, jej trzon stanowią Amerykanie, ale w jej skład wchodzą też Brytyjczycy, Rumuni i Chorwaci. 

Share.
Exit mobile version