-
Viktor Orban odwiedzi Polskę w sobotę, a jednym z planowanych punktów wizyty jest rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim.
-
Rzecznik PiS poinformował, że Kaczyński chciałby spotkać się z Orbanem, ale sobota może być nieodpowiednia ze względu na inne zobowiązania.
-
Według źródeł spotkanie Orbana i Kaczyńskiego zostało potwierdzone i ma odbyć się w najbliższy weekend.
-
Radosław Sikorski krótko skomentował planowaną rozmowę Orbana i Kaczyńskiego, publikując wpis na platformie X.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
O tym, że Viktor Orban przyjedzie w sobotę do Polski jako pierwszy poinformował Onet, a doniesienia potwierdziła Polska Agencja Prasowa.
Weekendowa wizyta ma być częścią kontrofensywy szefa Fideszu, która przegrała ostatnie wybory parlamentarne na Węgrzech. Władzę nad Dunajem przejęła Tisza Petera Magyara.
Orban ma już za sobą wizytę w Brukseli, gdzie kilka tygodni temu spotkał się z przedstawicielami ugrupowania Patrioci dla Europy.
Orban przyjedzie do Polski. Możliwe spotkanie z Kaczyńskim?
Jarosław Kaczyński od lat uchodzi za jednego z największych politycznych sojuszników Orbana.
– Pan prezes Jarosław Kaczyński bardzo chętnie spotka się z panem premierem Orbanem, natomiast jest kwestia jeszcze dogrania terminu – powiedział rzecznik PiS Rafał Bochenek.
Jak dodał, Kaczyński jest gotowy na spotkanie z Orbanem „nawet w najbliższym czasie„, ale sobota – z uwagi na inne zobowiązania obu polityków – „wydaje się mało prawdopodobna”.
Pytany o ewentualny temat spotkania, Bochenek powiedział, że w przeszłości agendę rozmów Kaczyńskiego z Orbanem stanowiły m.in. sytuacja w Europie i UE, kwestia relacji polsko-węgierskich i wspólnie realizowanych projektów.
Z nieoficjalnych informacji PAP, uzyskanych ze źródeł w PE wynika, że spotkanie Orbana i Kaczyńskiego zostało potwierdzone kilka dni temu i ma do niego dojść w nadchodzący weekend.
Informację o planowanej rozmowie krótko skomentował Radosław Sikorski. „Swój do swego” – napisał szef MSZ na X.
Sojusz na linii Fidesz – PiS. W Brukseli bez sukcesu
Mimo bliskich relacji na linii Fidesz – PiS w czasach rządów Beaty Szydło oraz Mateusza Morawieckiego obie partie nie zasiadały w jednej frakcji w Parlamencie Europejskim.
Próby przyciągnięcia węgierskich sojuszników do Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należą politycy PiS, zakończyły się fiaskiem.
Po zawieszeniu Fideszu w Europejskiej Partii Ludowej węgierscy europosłowie ostatecznie dołączyli do kierowanej przez Jordana Bardellę frakcji Patrioci za Europą.


