-
Indie odnotowały pierwsze zgony z powodu ukąszenia przez kobrę środkowoazjatycką, mimo wcześniej niezarejestrowanych przypadków tego typu.
-
Węże w Indiach powodują rekordową liczbę śmiertelnych ukąszeń, a najwięcej zgonów powoduje żmija łańcuszkowa, za którą plasują się inne gatunki, w tym kobra indyjska i od niedawna mokasyn indyjski.
-
Trwają poszukiwania surowicy na jad kobry środkowoazjatyckiej, która wydaje się rozszerzać swój zasięg występowania na nowe obszary.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wśród państw świata nie ma drugiego, który zbliżałby się do Indii pod względem liczby śmiertelnych ukąszeń przez węże. Wielki obszar zamieszkany przez wyjątkowo dużo ludzi sprawia, że rocznie z powodu ukąszeń gadów ginie tam nawet 50 tys. osób.
Najwięcej ukąszeń węży na świecie. Liczby przerażają
Drugi na liście Pakistan odnotowuje 2 tys. takich przypadków. W czołówce państw z największą liczbą ludzi pokąsanych na śmierć przez węże są inne kraje o dużej gęstości zaludnienia: Nigeria, Bangladesz, a także Demokratyczna Republika Konga, Etiopia, Kenia czy Somalia.
Indie jednak to numer jeden pod tym względem, a najwięcej śmiertelnych wypadków powoduje żmija łańcuszkowa, zwana daboją. Daboję uważa się za najgroźniejszego węża Azji, przypisuje się jej 900 zgonów rocznie.
U większości ludzi dawka od 40 do 70 mg jest śmiertelna, co czyni ich jad o wiele bardziej efektywnym w porównaniu do innych rodzajów węży, takich jak kobry, grzechotniki czy mamby. Na drugim miejscu jest niemrawiec pospolity, dalej kobra indyjska (zwana okularnikiem), wreszcie korbacz pospolity i od niedawna mokasyn indyjski. Nigdy na tej liście nie było jednak kobry środkowoazjatyckiej.
Kobra środkowoazjatycka kąsała w Iranie i ZSRR
Ta kobra to wąż groźny, jak każda z kobr, ale jednak nie uchodziła za zwierzę na tyle niebezpieczne i często kąsające jak okularnik. Śmiertelne przypadki spowodowane przez jad tego węża miały miejsce w Iranie i byłym ZSRR (Turkmenistan, Uzbekistan), ale nigdy w Indiach.
Gad ten mieszka w Azji od Morza Kaspijskiego po północne Indie i Himalaje. W jego jadzie znajduje się wiele małych białek nieenzymatycznych, w tym neurotoksyny i cytotoksyny. Zawiera również nukleazy, które powodują uszkodzenia tkanek w miejscu ukąszenia. Rybonukleaza z jadu kobry środkowoazjatyckiej ma niezwykłą zdolność do rozkładania RNA.
W Indiach przy tak wielkiej liczbie zgonów z powodu węży mamy pierwsze dopiero przypadki z powodu pokąsań przez tę właśnie kobrę. Dwaj mężczyźni zmarli w Chamba w stanie Himachal Pradesh. Donosi o nich „Epidemiology International”.
Jak czytamy, kobry te pojawiały się na wysokości 2000 metrów lub wyżej, na otwartym, skalistym terenie. Wiele wskazuje więc na to, że gad rozszerza zasięg swojego występowania. Dotąd zamieszkiwał jedynie północne, górzyste tereny Indii, a teraz pojawia się na coraz większych obszarach.
Warto też brać pod uwagę, że ten wąż bywa mylony z innymi gatunkami, zwłaszcza kobrą indyjską. I to mimo tego, że nie ma ona charakterystycznego wzoru okularów na ciele. Kobra środkowoazjatycka jest zwykle żółtawa, jasnobrązowa lub czekoladowobrązowa, a kobra indyjska ma ubarwienie bardzo zmienne.

Zdaniem naukowców odpowiedzią na zagadkę, dlaczego incydentów z wężami jest w Indiach teraz więcej, mogą być gryzonie. Gady podążają za nimi w pobliże domostw i zabudowań, gdzie małe zwierzęta szukają pokarmu. To zwiększa ryzyko konfrontacji z człowiekiem.
W Indiach trwa poszukiwanie surowicy na ukąszenia tego węża, który dołącza do grona gadów, które mogą powodować śmierć na skutek działania trucizny.


