W skrócie
-
Według nieoficjalnych ustaleń Polsat News podczas policyjnej interwencji w mieszkaniu na Żoliborzu mężczyzna spadł z piętra i poniósł śmierć na miejscu.
-
Sąsiedzi wcześniej zgłosili uporczywy fetor wydobywający się z lokalu, co miało być powodem wezwania służb.
-
Straż pożarna ograniczyła swoje działania do zabezpieczenia terenu i udostępnienia mieszkania policji, bez informacji o dalszych czynnościach. Policja nie udzieliła komentarza.
Według ustaleń Polsat News sprawa może mieć charakter kryminalny, jednak służby na razie nie przekazały oficjalnych informacji.
– Na ten moment możemy opierać się jedynie na nieoficjalnych źródłach, doniesieniach informatorów, pośród nich między innymi mieszkańców tego osiedla. Miało to wyglądać tak, że dzisiejszego wieczora ci bardzo skarżyli się na fetor, który unosił się na klatce i wezwali w związku z tym policję – relacjonowała reporterka Polsat News Katarzyna Szatyłowicz.
Warszawa. Akcja policji w jednym z mieszkań na Żoliborzu
Jak ustaliła reporterka, mężczyzna przebywający w tym mieszkaniu schodził po linie z trzeciego piętra, zsunął się z balkonu i spadł na ziemię. – Niestety upadł na betonowy podest, wskutek czego ratownikom nie udało się przywrócić jego czynności życiowych – opisała.
Informację o zdarzeniu na ul. Powązkowskiej jako pierwsze podało RMF24.
W rozmowie z Interią kapitan Paweł Baran, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Warszawie, przekazał, że strażacy o godz. 19.02 zostali wezwani do akcji na ul. Powązkowskiej, gdzie odbyło się wejście siłowe do mieszkania.
– Udział brały dwa zastępy straży pożarnej, łącznie dziewięciu strażaków. Ich działania polegały wyłącznie na zabezpieczeniu terenu, udostępnieniu go policji – poinformował, podkreślając, że nie ma informacji o dalszych działaniach policji.













