-
Na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie doszło do zderzenia trzech samochodów, w wyniku którego zmarł jeden z kierowców.
-
Według ustaleń policji kierujący Dacią stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w bariery, a następnie w dwa inne samochody.
-
Pozostali kierowcy nie odnieśli obrażeń, byli trzeźwi i posiadali uprawnienia do prowadzenia pojazdów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak poinformował Interię mł. asp. Jakub Gontarek służby otrzymały zgłoszenie ok. godz. 14:38. Do wypadku doszło na Trasie Łazienkowskiej, w pobliżu zjazdu na Wisłostradę.
Według wstępnych ustaleń policji kierujący Dacią mężczyzna stracił panowanie nad samochodem, uderzył w bariery energochłonne, a następnie w dwa prawidłowo jadące pojazdy.
Zaraz po zdarzeniu mężczyzna był reanimowany, a do szpitala został przewieziony w stanie krytycznym. – Niestety otrzymaliśmy informację, że mężczyzna zmarł – powiedział w rozmowie z Interią mł. asp. Gontarek.
Kierującym Oplem oraz Toyotą, w które uderzył samochód, nic się nie stało. – Byli oni trzeźwi oraz posiadali uprawnienia do prowadzenia pojazdów – podkreślił Jakub Gontarek.
Na miejscu zdarzenia nadal pracują policjanci. Lewy pas jezdni w kierunku Pragi pozostaje zablokowany.
Warszawa. Tragiczny wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Nie żyje kierowca
Na Trasie Łazienkowskiej, w 2024 roku doszło do tragicznego wypadku, w którym zderzyły się dwa pojazdy – Volkswagen, którym kierował Łukasz Żak oraz Ford z czteroosobową rodziną.
W wyniku wypadku życie stracił 37-latek, a jego żona oraz dwójka dzieci w wieku czterech i ośmiu lat trafili do szpitala. Hospitalizacji wymagała także jedna z pasażerek samochodu, którym kierował Żak.
W toku procesu na jaw wyszło, że kierowca Volkswagena był pod wpływem alkoholu i jechał z prędkością 226 km/h. Na drodze obowiązywało ograniczenie prędkości do 80 km/h. Żak został skazany na 20 lat pozbawienia wolności.













