Transfer dosyć nieoczekiwany, biorąc pod uwagę to, jak wyglądały ostatnie miesiące w kontekście obu stron.
Z jednej strony amerykański gigant, który dopiero przeciera szlaki w kontekście funkcjonowania w zupełnie nowym środowisku, czyli Formule 1. Warto zaznaczyć, że cały zespół niemal od zera budował Brytyjczyk Graeme Lowdon.
Jak się okazało, w środę (tj. 12 sierpnia) poinformowano o zakończeniu jego misji. Lowdon został zastąpiony przez Polaka, który w Formule 1 ma już całkiem spore doświadczenie.
Marcin Budkowski szefem Cadillaca! Ależ świetne wieści z Formuły 1
Kibiców F1 nie trzeba przekonywać, jak trudnego zadania podjął się Polak. Cadillac ma ogromne problemy z odnalezieniem się w realiach elity kierowców. Choć amerykański gigant posiada duet bardzo doświadczonych kierowców, czyli Sergio Pereza i Valtteriego Bottasa, na razie głównymi problemami są kwestie techniczne.
A jeśli te dobrze nie funkcjonują, w F1 nie ma czego szukać.
Budkowski ma zapewne poszukać odpowiedzi na pytania, które już po kilku miesiącach zaczęli zadawać sobie amerykańscy właściciele teamu. Mający 49 lat Polak funkcjonuje w świecie F1 już od przeszło dwóch dekad. Co ciekawe, w ostatnim czasie Budkowski był związany ze światem telewizji, konkretnie z Eleven Sports.
Budowski ma jednak doświadczenia również w roli zarządzania zespołem w F1. Najmocniej doświadczył tego w Alpine, gdzie Polak świętował m.in. wielki sukces w postaci zwycięstwa podczas Grand Prix Węgier kierowcy prowadzonego zespołu – Estabana Ocona. To był 2021 rok.
Budkowski w swojej karierze pracował również dla Ferrari, McLarena, czy Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA). Cadillac z pewnością sięgnął po człowieka, który może wnieść sporo dobrego do swoistego beniaminka w stawce F1.
A kibice z Polski już zaczynają marzyć o… transferach rodaków do elity kierowców. Na czele z Tymkiem Kucharczykiem, który pogratulował Budkowskiemu powrotu do F1. Choć oczywiście to czysta życzliwość, nie należy doszukiwać się tu drugiego dna.
Kolejne miesiące pokażą, ile do nowego zespołu – zarówno dla siebie, jak i całej struktury F1 – wniesie Budkowski. Wydaje się, że Polak może być właściwym kierunkiem do rozwoju dla mającego swoje ambicje, choć uczącego się realiów – teamu z USA.


