W czwartek przed południem rozpoczęło się wodowanie ORP „Wicher”. Ponad 140-metrowy kadłub został przetransportowany na specjalnej barce półzanurzalnej, a następnie kontrolowanie opuszczony na wodę. Według przedstawicieli PGZ Stoczni Wojennej była to jedna z najbardziej wymagających operacji w historii polskiego przemysłu okrętowego. Wodowanie zakończyło kilkuetapowy cykl, który obejmował także prezentację kadłuba oraz środowy chrzest jednostki. W uroczystości uczestniczyli prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk i przedstawiciele Marynarki Wojennej.
Program „Miecznik” zmieni polską Marynarkę Wojenną
ORP „Wicher” jest pierwszą z trzech fregat powstających w ramach programu „Miecznik”. Kolejne jednostki otrzymają nazwy ORP „Burza” i ORP „Huragan”. Zakończenie przedsięwzięcia zaplanowano do końca 2031 r. To największy obecnie program modernizacji polskiej Marynarki Wojennej. Nowe okręty mają zastąpić dwie wysłużone fregaty typu Oliver Hazard Perry, które rozpoczęły służbę w amerykańskiej flocie w 1980 r., a później trafiły do Polski.
Umowę na budowę Mieczników podpisano w 2021 r. Jej początkowa wartość wynosiła około 8 mld zł, jednak po aneksach wzrosła pod koniec 2023 r. do około 15 mld zł.
Pociski CAMM i zasięg ponad 200 km
Konstrukcja fregat bazuje na brytyjskim projekcie Arrowhead 140, dostosowanym do wymagań polskiego wojska. Jednym z ich najważniejszych zadań będzie obrona przeciwlotnicza. Okręty zostaną wyposażone w wyrzutnie pocisków CAMM i CAMM-ER.
Na pokładzie znajdą się również armaty zdolne razić cele oddalone o maksymalnie 40 km oraz pociski przeciwokrętowe o zasięgu przekraczającym 200 km.
Jakie zadania otrzyma ORP „Wicher”?
Nowe fregaty mają chronić szlaki żeglugowe i infrastrukturę energetyczną. Będą też wykonywały zadania w ramach Stałych Zespołów Okrętów NATO. Dzięki wielozadaniowemu uzbrojeniu mają stać się podstawową siłą bojową polskiej floty.












