– Jestem bardzo zmęczony. Cieszę się, że sąd zdecydował, że wniosek prokuratury [o areszt – red.] nie zasługuje na uwzględnienie – powiedział dziennikarzom poseł Wojciech Król po wyjściu z sądu. Pełnomocniczka parlamentarzysty mec. Marta Smołka zaznaczyła, że według sądu „areszt byłby środkiem nadmiarowym i niezasadnym”. 

Wojciech Król został zatrzymany w czwartek przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Przesłuchanie polityka rozpoczęło się w biurze Prokuratury Europejskiej w Katowicach w piątek po godz. 10 i trwało do ok. 17.30. Przed wejściem i po wyjściu z budynku, prowadzony przez funkcjonariuszy CBA poseł powtarzał dziennikarzom, że czuje się niewinny.

Zobacz wideo Tusk o sojusznikach Polski. „Potrzebujemy pewności, że nie zostaniemy sami”

Wojciech Król z zarzutami. Sąd nie zgodził się na areszt

Prokuratura Europejska informowała wcześniej, że „w toku śledztwa związanego z finansowaną ze środków UE modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii pojawiły się podejrzenia dotyczące posła”. Chodzi o „handel wpływami i przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za korzystne rozwiązania dla kilku firm”. Poseł wielokrotnie publicznie temu zaprzeczał. 

„Pojawiają się kolejne, wyssane z palca spekulacje, które nie mają nic wspólnego z prawdą. Dla przykładu – dowiedziałem się dziś, że za czyjeś pieniądze poleciałem do Tajlandii. Problem polega na tym, że nigdy nie byłem w Tajlandii, nad czym osobiście ubolewam. Resztę podobnych opowieści proponuję traktować z porównywalnym dystansem” – pisał w ubiegłym tygodniu na portalu X Wojciech Król.

Jak dodał, „Delegowany Prokurator Europejski nadal prowadzi śledztwo dotyczące podejrzeń ustawiania przetargów na modernizację infrastruktury kolejowej”. „I tu pojawia się dość podstawowe pytanie: nawet gdybym poleciał do Tajlandii, co miałoby to wspólnego z korupcją w Tramwajach Śląskich?” – zaznaczył. 

Pełnomocniczka posła przekazała mediom, że jej zdaniem te zarzuty nie mają nic wspólnego ze sprawą oszustw i korupcji przy modernizacji infrastruktury tramwajowej. Stwierdziła też, że zdaniem posła i jej samej część zarzutów nie ma związku z funduszami unijnymi, a tym samym nie powinna być objęta właściwością Prokuratury Europejskiej.

Śledztwo Prokuratury Europejskiej. Wojciech Król pod lupą śledczych

Prokuratura Europejska przedstawiła Królowi w sumie cztery zarzuty. Dwa w piątek, a dwa poprzednim razem, w lipcu, kiedy Sejm po raz pierwszy uchylił jego immunitet (ale nie zgodził się wówczas na zatrzymanie i aresztowanie).

Piątkowe czynności z udziałem Króla były następstwem czwartkowej decyzji Sejmu, który wyraził zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Dzień wcześniej, w środę, opowiedziała się za tym sejmowa komisja regulaminowa. Po posiedzeniu komisji Król mówił dziennikarzom, że nie przyznaje się do żadnych zarzutów, „tym bardziej że trudno w ogóle nazwać je zarzutami”. 

Wojciech Król jest posłem od 2015 r. W 2024 r. został przewodniczącym Rady Mediów Narodowych. We wrześniu zawieszono go w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, a tym samym przestał być jego wiceprzewodniczącym. 

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version