-
Ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę paliwową spowodowały kryzys z brakiem paliw i długimi kolejkami na stacjach w Rosji.
-
Badania i analizy wskazują, że społeczne niezadowolenie w Rosji nie przybiera formy masowych protestów przeciwko władzy; Rosjanie jednoczą się, aby wspólnie radzić sobie z trudnościami.
-
Kryzys energetyczny może być wykorzystany przez Kreml jako uzasadnienie dla wprowadzenia stanu wyjątkowego i ewentualnego przełożenia wyborów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Brak paliw na wielu stacjach benzynowych, ciągnące się w nieskończoność kolejki po paliwo i coraz wyższe ceny za litr. Kraj, który jeszcze do niedawna słynął z eksportu surowców energetycznych, dziś zmaga się z jednym z najpoważniejszych kryzysów paliwowych w swojej historii.
Do zapaści doprowadziły działania Ukraińców, którzy nie tylko od dawna apelowali o nałożenie międzynarodowych sankcji na rosyjską energię, ale w ostatnim czasie dokonywali wzmożonych ataków na infrastrukturę krytyczną przeciwnika.
Kryzys paliwowy w Rosji. Kreml przyznaje, że jest problem
Kryzys paliwowy w Rosji stał się faktem, a ceny poszybowały. Na okupowanym Krymie, gdzie sytuacja wydaje się najgorsza, za litr benzyny zapłacimy w niektórych miejscach nawet 450 rubli (ok. 21 zł).
Władimir Putin nie miał wyjścia – w telewizyjnym przemówieniu wygłoszonym pod koniec czerwca przyznał, że wiele regionów kraju zmaga się z kolejkami na stacjach. Jednocześnie stwierdził, że sytuacja nie jest „krytyczna”.
Władze Rosji nie szukają też winy w swojej polityce lub działaniach wobec Ukrainy. Zamiast tego wskazują palcem na niezależnych operatorów stacji benzynowych, firmy naftowe, czy nawet własnych obywateli, stwierdzając, że ulegli „panice zakupowej” wywołanej rzekomą ukraińską dezinformacją.
Rosjanie dostrzegają trudną sytuację, ale nie winią Putina
Jak zatem na kryzys paliwowy reagują sami Rosjanie? Analitycy Foreign Policy przytaczają rozmowę z mieszkańcem Czyty położonej w Kraju Zabajkalskim. Pod koniec zeszłego miesiąca mężczyzna spędził 39 godzin w samochodzie, oczekując w kolejce po paliwo.
Zapytany przez reportera, co o tym sądzi, miał pretensje do rządu. Nie dlatego, że inwazja Ukrainy wywołała efekt domina, który doprowadził do obecnej sytuacji, a z powodu „zbytniej łagodności” wobec zaatakowanego kraju. Wskazywał, że Moskwa powinna „zacząć działać poważnie” i zintensyfikować uderzenia na Ukrainę.
Jade McGlynn, specjalistka z King’s College wskazuje w rozmowie z Kyiv Independent, że w Rosji jest wprawdzie odnotowywane społeczne niezadowolenie, ale nie jest ono na tyle znaczące, by doprowadzić do zmiany rządu.
– Przeciętny rosyjski gniew z powodu kryzysu paliwowego jest żrący, ale nie wybuchowy – mówi, dodając, że nie jest jasne jak wielu Rosjan potrafi powiązać kryzys paliwowy z działaniami Putina wobec Ukrainy.
Ukraińcy osiągnęli efekt odwrotny od zamierzonego? Rosjanie się jednoczą
Rosyjskie Centrum Badań Opinii Publicznej VCIOM odnotowało niewielki spadek poparcia dla Władimira Putina. Sondaż przeprowadzono w momencie najgłębszego kryzysu, 5 lipca. Zaufanie do przywódcy deklarowało 66 proc. respondentów (w połowie czerwca było to 70,4 proc.).
Analitycy wskazują na zauważalny trend w Rosji dotyczący jednoczenia się w obliczu zawirowań. Obywatele nie skupiają się na antyrządowych protestach, a na wzajemnej pomocy celem odnalezienia metod łatwiejszego, tańszego i szybszego dostępu do benzyny.
W mediach społecznościowych powstają grupy i mapy z lokalizacjami miejsc, gdzie można nabyć paliwo w rozsądnej cenie. Stworzona przez internautów mapa GdeBenz zawiera informacje o 20 tys. stacji paliw w całym kraju.
Kreml cynicznie wykorzysta kryzys? Analitycy wskazują na możliwe scenariusze
Strategia Ukraińców dotycząca ataków na infrastrukturę energetyczną przynosi skutki w postaci obniżania zdolności zasilania rosyjskiej armii w paliwo, a w efekcie osłabiania ataków.
Foreign Policy donosi jednak, że Moskwa nie zamierza w tej sytuacji wycofać się ze swoich zamiarów względem Ukrainy. Co więcej, paradoksalnie kryzys energetyczny może pomóc Rosji w rozwiązaniu pewnych kwestii wewnętrznych.
Chodzi o pretekst do wprowadzenia stanu wyjątkowego, podobnego do tego, jaki obowiązywał w czasie najwyższej intensyfikacji zakażeń w pandemii COVID-19. W niektórych regionach kraju „podwyższony stan gotowości” został zresztą wprowadzony już teraz. Analitycy wskazują też na doniesienia o możliwości przełożenia wrześniowych wyborów do Dumy Państwowej.
Źródło: Foreign Policy, UNIAN, Kyiv Independent
-
Sikorski ostrzega przed zamiarami Moskwy. „Może planować, bo przegrywa”
-
Rosja trafiła trzy cywilne statki. Są ofiary śmiertelne













