-
Jedna osoba zginęła, a osiem zostało rannych, w tym jedna ciężko, w wyniku rosyjskiego ostrzału na Charków.
-
W ataku wykorzystano drony przenoszące pociski S8000 Banderol, które trafiły w pobliżu budynków mieszkalnych, powodując zniszczenia i rany u mieszkańców.
-
Rosyjskie drony uderzyły także na inne części obwodu charkowskiego, w tym miasto Izium, gdzie uszkodzono osiem domów, a dwie osoby zostały ranne.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Informacje o rosyjskim ataku przekazali równolegle m.in. Ihor Terechow, mer Charkowa, Oleg Syniehubow, szef Obwodowej Administracji Wojskowej oraz Państwowa Służba Ratownicza Obwodu Charkowskiego (DSNS). Najnowsze doniesienia o przebiegu uderzenia i akcji ratunkowej spływały przez całą noc.
Terechow przekazał, że w ataku wykorzystano drony przenoszące pociski manewrujące S8000 Banderol. Trzy z nich uderzyły w pobliżu budynków mieszkalnych. „W pięciu z nich z framug wyleciały okna i zerwano dachy” – dodał.
Wojna w Ukrainie. Rosja uderzyła w Charków
Łącznie w ataku uszkodzono około dziesięciu budynków mieszkalnych. Na terenie miasta wybuchły liczne pożary – ogień objął m.in. dwupiętrowy budynek administracji oraz kilka samochodów. W akcji gaśniczej brali udział m.in. funkcjonariusze z Państwowej Służby Ratowniczej Obwodu Charkowskiego oraz ratownicy medyczni.
W trakcie uderzenia rannych zostało łącznie osiem osób. Jak informują ukraińskie media, co najmniej jedna z nich znajduje się w ciężkim stanie, a trzy są hospitalizowane. Wśród zranionych znajduje się funkcjonariusz policji.
W ataku życie stracił mężczyzna, który w momencie uderzenia podróżował samochodem wraz z kobietą i psem. Jego towarzyszka przeżyła i znajduje się obecnie na oddziale intensywnej terapii, z kolei szpic miniaturowy został przewieziony do Ośrodka Opieki nad Zwierzętami. Pies nie odniósł obrażeń.
Rosyjskie drony uderzyły w nocy także w inne części obwodu charkowskiego, w tym miasto Izium, gdzie uszkodzono osiem prywatnych domów. Dwie osoby zostały ranne. Łącznie funkcjonariusze DSNS do godz. 6 rano czasu polskiego ruszali do akcji 36 razy.
Źródło: Ukraińska Prawda
-
Pękła psychologiczna granica. Miażdżące dane o rosyjskich rafineriach
-
Miedwiediew mocno o byłym sojuszniku. „Może stać się drugą Ukrainą”












