Radosław Drozdowicz wójt gminy Świerzno w województwie zachodniopomorskim na antenie TVN24 w programie „#BezKitu” opowiedział o fali hejtu, z którą mierzy się od kilku lat. Po raz pierwszy doświadczył agresji w różnorodnej formie w 2011 roku, gdy został wicestarostą kamieńskim. Wtedy hejt zaczął pojawiać się w sieci. Początkowo były to „niewinne komentarze”, które z czasem przyjmowały groźniejszą formę. – Kumulacja nastąpiła w 2018 roku, kiedy ogłosiłem, że wystartuję na wójta gminy Świerzno – przekazał polityk.

Wójt gminy Świerzno mierzy się z hejtem. Spalono mu samochód


Z relacji polityka wynika, że już dwa tygodnie po ogłoszeniu decyzji dotyczącej udziału w wyborach pod jego blokiem spłonął samochód. – To był pierwszy sygnał, że coś jest nie tak – podkreślił. Z kolei w 2019 roku przebito opony w jego samochodzie. To nie zniechęciło go jednak do aktywności politycznej. W ostatnich wyborach uzyskał bowiem 90 proc. poparcia.


W tej kadencji oblano mój samochód płynem śmierdzącym na dziki. To było trzy miesiące temu – relacjonował dalej Drozdowicz. Wójt przekazał także, że gdy Prokuratura próbowała ustalić adresy IP, z których są pisane nieprzychylne komentarze, okazuje się, że powstają na zagranicznych serwerach. – Hejtowane są też osoby kojarzone ze mną: strażacy, piłkarze, radni, sołtysi – wyliczał.


Na tablicach powitalnych znajdujących się przy wjeździe do gminy pojawiły się też wulgarne hasła uderzające w polityka. – W ostatnim czasie w mojej gminie powstała także strona internetowa, na której pisze się o mnie źle każdego dnia. Ten hejt zaczyna działać jak kula śnieżna – relacjonował.

Rosnący hejt wobec wójta Świerzna. Kto może być inicjatorem?


Wcześniej, w rozmowie z Radiem Szczecin wskazał osobę, która jego zdaniem może podżegać do ataków kierowanych w jego stronę. – Przez 20 lat próbowała zostać wójtem, przegrała cztery wybory z rzędu. No i skoro nie została wybrana, to została dzisiaj dziennikarką. Nazywa się Anna Stanaszek-Kaczor. I tak podejrzewam, że to jest to źródło, no bo innego nie widzę – uznał Drozdowicz.


Jego zdaniem to ona założyła też wspomnianą stronę internetową. – Przegrała wszystkie wybory i dzisiaj w ten sposób się mści, tworząc przestrzeń do hejtu – ocenił.


Z Anną Stanaszek-Kaczor rozmawiali dziennikarze Radia Szczecin – kobieta zaprzeczyła kierowanym w jej stronę oskarżeniom. – Prosiłam policję, żeby się zajęła wyjaśnieniem spalenia samochodu pana Drozdowicza. Byłabym szczęśliwa, gdyby w końcu to się wyjaśniło po to, tylko żeby nikt nie mówił, że to ja, bo to jest po prostu śmieszne. Robią tutaj ze mnie jakiegoś niszczyciela – wyjaśniła Stanaszek-Kaczor.

Share.
Exit mobile version