31 sierpnia przypada 46. rocznica podpisania porozumień sierpniowych i powstania ZSZZ „Solidarność”. W poniedziałek rano były przywódca związku, Lech Wałęsa, złożył wieniec przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku. Towarzyszyła mu grupka byłych stoczniowców, prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz przedstawiciele Europejskiego Centrum Solidarności.
Rocznica porozumień sierpniowych. „Byliśmy do tego zwycięstwa w ogóle nieprzygotowani”
Wałęsa podziękował swoim zwolennikom za wytrwałość i ocenił, że podważanie dawnego sukcesu przez osoby, które określił jako „wrogów i głupców”, było przez niego przewidywane. – Przynieśliście mnie na ramionach, a przyjdzie czas, że będą we mnie i was rzucać kamieniami. Dlatego że odnieśliśmy naprawdę wielkie, piękne, mądre zwycięstwo, ale byliśmy do tego zwycięstwa w ogóle nieprzygotowani – stwierdził. – Pomęczmy się, a będziemy widoczni i doceniani za wielkie zwycięstwo, jakie w latach 80. osiągnęliśmy – dodał.
Zdaniem Wałęsy rozbicie komunizmu i Związku Radzieckiego spowodowało utratę „wspólnego mianownika” łączącego dotychczas społeczeństwo. Wykluczył możliwość odbudowy „Solidarności” w jej dawnym kształcie z powodu braku wspólnego celu. Dodał, że choć w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej może powstać podobna inicjatywa, nie będzie ona tak duża, ponieważ obecnie „klimat zjednoczeniowy nie istnieje”. – Nie ma wspólnego mianownika, a w liczniku mamy różne interesy i narodów, i jednostek – ocenił.
Słynny kiedyś związek zawodowy, ogólnoświatowy symbol walki z komunizmem, stał się zapleczem partii Kaczyńskiego. W czasie rządów PiS-u nie organizował protestów i nie dostrzegał żadnych problemów społecznych – pisze Bartosz T. Wieliński na Wyborcza.pl.
Wałęsa apeluje o ratunek demokracji
Zdaniem byłego prezydenta należy „na nowo zdefiniować lewicę, prawicę, partie religijne, nawet demokrację”. – Co to dzisiaj macie, demokrację? No, nie żartujcie. To jest demokracja na wysokości Churchilla – stwierdził były prezydent.
Były prezydent zaapelował, aby „uratować demokrację”, bo – jak stwierdził – to, co się dzisiaj dzieje w świecie, jak zachowują się społeczeństwa, jest odwrotnością demokracji. – Inaczej społeczeństwa odejdą od nas (…). I to jest niebezpieczne, bo nam podpalą Polskę, Europę i świat. Taka jest rzeczywistość obecnych czasów – stwierdził.
Zdaniem Wałęsy założeniem demokracji było, że najmądrzejsze i najbardziej uczciwe osoby będą zajmować największe stanowiska. Podkreślił również, że postęp technologiczny wymusza przejście do „myślenia kontynentalnego i globalnego”.
Wałęsa stwierdził także, że organizacja państwowa z końca XX wieku oraz dotychczasowe rozwiązania ustrojowe nie odpowiadają obecnym czasom.
Kiedy w Krakowie ludzie bronili Wawelu przed imprezami Kaczyńskiego, większość z PiS-owców czekała, aż im policja utoruje drogę. Tylko Terlecki śmiało wychodził do protestujących, często znanych mu osobiście krakowian. Nie przejmował się okrzykami typu: „Pies, ty ch…” – pisze Piotr Głuchowski na Wyborcza.pl.
Porozumienie Gdańskie
46 lat temu w Sali BHP Stoczni Gdańskiej podpisane zostało porozumienie między Komisją Rządową a Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym, reprezentującym ponad 700 zakładów z całej Polski. Delegacja rządowa zgodziła się m.in. na utworzenie nowych, niezależnych, samorządnych związków zawodowych, prawo do strajku, budowę pomnika ofiar Grudnia ’70, transmisje niedzielnych mszy św. w Polskim Radiu i ograniczenie cenzury. Przyjęto też zapis, że nowe związki zawodowe uznają kierowniczą rolę PZPR w państwie. Uroczystość podpisania porozumienia transmitowała TVP.
Porozumienie, które podpisali przewodniczący MKS Lech Wałęsa i wicepremier Mieczysław Jagielski, w konsekwencji doprowadziło do powstania NSZZ „Solidarność” – pierwszej w krajach komunistycznych, niezależnej od władz, legalnej organizacji związkowej.
W poniedziałek w Gdańsku odbędą się uroczystości upamiętniające 46. rocznicę podpisania porozumień sierpniowych. Osobne wydarzenia zorganizowały miasto i Europejskie Centrum Solidarności, osobne – NSZZ „Solidarność” z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego.
Źródło: PAP












