Według węgierskiej policji do wypadku doszło o godz. 1 w nocy z piątku na sobotę (z 4 na 5 września) na autostradzie 86, w pobliżu miejscowości Zalalövo, niedaleko granic ze Słowenią i Austrią. Autokarem podróżowały 53 osoby wracające z Chorwacji do Polski.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech

Polski autokar zderzył się z owcą. Kierowca zatrzymał pojazd i włączył światła awaryjne. Nadjeżdżająca z tyłu węgierska ciężarówka nie zdążyła wyhamować i uderzyła w autokar od tyłu – podał portal 112press.hu.

Zobacz wideo Częstochowa. Kierowca opóźnił 50 pociągów na 1405 minut

Antal Gyarmati, burmistrz Zalalövo, powiedział, że pasażerów przewieziono do sali gimnastycznej lokalnej szkoły podstawowej, gdzie otrzymali oni jedzenie i poczekali na nowy transport. Według portalu Blikk miało to nastąpić wczesnym popołudniem w sobotę. Rano dwaj polscy księża, którzy towarzyszyli pielgrzymom, odprawili mszę świętą.

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że pasażerom nie stało się nic poważnego, a osiem osób odniosło lekkie obrażenia. 

„Udzielono im pomocy na miejscu, podstawiono nowy autokar i wszyscy są już dalej w drodze do Polski. Nikomu nic poważniejszego się nie stało” – podkreślił rzecznik MSZ.

W sierpniu w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zginęło 12 osób

Do wypadku polskiego autokaru doszło też 16 sierpnia na węgierskiej autostradzie M3. Wierni wracali z pielgrzymki w Medjugorie. Autokarem jechało 57 pasażerów i dwóch kierowców. Zginęło 12 osób, 47 zostało rannych.

Według dotychczasowych ustaleń węgierskich śledczych do wypadku doszło prawdopodobnie wskutek zaśnięcia kierowcy. Węgierskie służby podejrzewają go o nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku o charakterze masowym. Śledztwo wszczęła też Prokuratura Okręgowa w Krośnie. Prowadzi je pod kątem nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym.

Źródło: PAP

Share.
Exit mobile version