2 stycznia matka 18-latki zgłosiła na policji zaginięcie. Jak informowała, jej córka nie wróciła do domu po nocy sylwestrowej. 28-letni partner kobiety twierdził, że odprowadził 18-latkę na przystanek autobusowy i później nie miał już z nią kontaktu.
„W niedługim czasie na numer alarmowy zadzwoniła matka (28-latka), informując, że w pokoju jej syna znajduje się nieprzytomna młoda kobieta. Na miejsce natychmiast skierowano służby. Zespół ratownictwa medycznego, który jako pierwszy dotarł na miejsce, stwierdził zgon 18-latki” – informowała Komenda Rejonowa Policji Warszawa V.
Zabójstwo na Bielanach. Zarzuty dla 28-letniego Jacka K.
Ciało 18-latki było zawinięte w koc i znajdowało się pod wersalką. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było uduszenie. 28-letni Jacek K. został zatrzymany. Usłyszał zarzut zabójstwa. Sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt. 28-letni podejrzany odmówił wówczas składania wyjaśnień na temat tego, co się wydarzyło.
„Postępowanie przygotowawcze jest w toku, aktualnie zaplanowane jest skierowanie wniosku do Sądu o orzeczenie obserwacji sądowo-psychiatrycznej wobec podejrzanego Jacka K. Na ten moment nie będą udzielane żadne inne informacje dotyczące postępowania, w szczególności co do motywu działania podejrzanego, z uwagi na dobro prowadzonego postępowania” – przekazał w poniedziałek portalowi Gazeta.pl prok. Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Śledczy tuż pod zdarzeniu zabezpieczyli komputer i telefon należące do mężczyzny. 28-latek nie chciał podać śledczym haseł, dlatego prokuratura zdecydowała się na pozyskanie opinii biegłego z zakresu informatyki śledczej. Prokuratura skupiła się również na przesłuchaniu świadków, którzy mają wiedzę na temat związku 18-latki z 28-latkiem. Wiadomo, że spotykali się od kilku miesięcy.
Redagowała Kamila Cieślik


