Balkon jest częścią mieszkania, ale korzystanie z niego nie oznacza pełnej dowolności. Oprócz przepisów prawa znaczenie mają również regulaminy wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. W niektórych przypadkach niewłaściwe zachowanie może skończyć się mandatem, odpowiedzialnością za szkody lub interwencją służb.
Niektóre ograniczenia wynikają przede wszystkim z troski o bezpieczeństwo mieszkańców i osób przechodzących pod budynkiem. Inne mają zapobiegać uciążliwościom dla sąsiadów.
Donice i podlewanie mogą być problemem
Jednym z najczęściej wskazywanych zagrożeń jest umieszczanie ciężkich donic po zewnętrznej stronie balustrady. Jeśli taki element spadnie i stworzy zagrożenie dla przechodniów lub uszkodzi mienie, właściciel mieszkania może otrzymać mandat do 500 zł oraz ponieść odpowiedzialność cywilną za wyrządzone szkody.
Podobne konsekwencje mogą pojawić się w przypadku nadmiernego podlewania roślin. Woda spływająca na balkony sąsiadów lub elewację budynku może stać się podstawą do interwencji administracji i dochodzenia odszkodowania.
Czego jeszcze nie wolno robić na balkonie?
Przepisy i regulaminy wielu wspólnot zabraniają wykorzystywania balkonów w sposób, który stwarza zagrożenie lub pogarsza warunki sanitarne. Dotyczy to między innymi:
-
składowania materiałów łatwopalnych, -
gromadzenia odpadów, -
pozostawiania zwierząt bez nadzoru, -
dokarmiania ptaków, jeśli zakazuje tego regulamin budynku.
Takie działania mogą prowadzić do konfliktów z sąsiadami oraz interwencji zarządcy nieruchomości.
Grillowanie i dym mogą skończyć się interwencją
Najwięcej kontrowersji budzi korzystanie z grilla na balkonie. Choć przepisy nie wprowadzają całkowitego zakazu, służby mogą reagować, jeśli grillowanie stwarza zagrożenie pożarowe. Dodatkowo sąsiedzi są chronieni przed nadmiernym dymem, intensywnymi zapachami czy hałasem, co wynika z przepisów Kodeksu cywilnego.
W praktyce oznacza to, że grillowanie na balkonie może zakończyć się interwencją odpowiednich służb i nałożeniem grzywny.
Hałas i nieobyczajne zachowanie również mogą mieć konsekwencje
Problemy mogą pojawić się także wtedy, gdy mieszkańcy trzepią dywany i obrusy nad balkonami sąsiadów, wyrzucają niedopałki papierosów lub zakłócają spokój głośną muzyką.
Ryzykowne może być również opalanie się nago na balkonie widocznym dla osób postronnych. W określonych sytuacjach takie zachowanie może zostać uznane za wybryk nieobyczajny lub zakłócanie porządku publicznego, co może zakończyć się wezwaniem policji i karą finansową.












