W środę 23 września rządu Adam Szłapka poinformował, że prokuratura postawiła dyrektorce kancelarii Trybunału Konstytucyjnego zarzuty dotyczące między innymi nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków. Informacje potwierdziła też PAP rzeczniczka prasowa prokuratora generalnego prokuratorka Anna Adamiak.
Rzecznik rządu: Prokuratura postawiła zarzuty dyrektorce kancelarii TK
Jak podał Szłapka, postawione zarzuty odnoszą się do przepisów Kodeksu karnego mówiących o niedopełnieniu obowiązków i przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz o niewykonaniu obowiązku wypłaty wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia ze stosunku pracy przez osobę zobowiązana do tego orzeczeniem sądu.
Do informacji nawiązał też wiceszef resortu sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha w swoim środowym wpisie na platformie X. „TK jest instytucją Rzeczypospolitej. Niestety jednak coraz częściej przypomina prywatny sztab obrony Bogdana Święczkowskiego. A wobec takich praktyk, Państwo nie może być bierne” – napisał.
Komunikat Trybunału Konstytucyjnego. „Zamach na konstytucyjny organ państwa”
Informację o zarzutach dla dyrektorki kancelarii podał także w komunikacie na swojej stronie Trybunał Konstytucyjny, który określił je jako „absurdalne” i „od początku do końca oparte na wymyślonych podstawach prawnych”. „Dopuszczenie przez prezesa do objęcia urzędu sędziego TK osób, które nie złożyły ślubowania wobec prezydenta (…) stanowiłoby przestępstwo przekroczenia uprawnień” – podkreślił Trybunał.
Zdaniem TK działanie prokuratury to „zamach na konstytucyjny organ państwa”, które „stanowi kolejną próbę wywarcia wpływu przede wszystkim na pracowników oraz prezesa i sędziów Trybunału Konstytucyjnego”. „Dyrektor Kancelarii oraz wszyscy pozostali pracownicy TK wykonywali i wykonują swoje obowiązki i polecenia służbowe zgodnie z obowiązującym prawem” – czytamy w komunikacie TK.
Jednocześnie Trybunał zaznaczył, że zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania wobec Prezydenta RP. „Dyrektor Kancelarii TK nie ma w tym zakresie żadnych samodzielnych uprawnień” – zaznaczono.
Ponadto w ocenie TK „prowadzenie postępowania przez prokuratora Andrzeja Piasecznego, którego delegowanie do Prokuratury Krajowej ma co najmniej wątpliwe podstawy prawne, jest wyłącznie narzędziem personalnego nacisku i formą zastraszenia”. „Nie można w żadnym wypadku legalizować bezprawnych działań Prokuratury” – podkreślono w komunikacie TK.
Od kwietnia tego roku w Prokuraturze Krajowej prowadzone jest śledztwo w sprawie odnoszącej się do niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu przez Sejm sędziów TK. Jako świadek przesłuchany został między innymi szef KPRP Zbigniew Bogucki. Prokuratura chce też przesłuchać w charakterze świadka między innymi prezydenta Karola Nawrockiego. Waldemar Żurek mówił w ostatnich dniach, że w najbliższych tygodniach możliwe są „ruchy prokuratury” w tym śledztwie.
Spór wokół sędziów TK
Sejm obecnej kadencji przez ponad dwa lata nie obsadzał wakatów powstających w Trybunale. Dopiero w marcu wybrał sześcioro sędziów TK: Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę i Annę Korwin-Piotrowską. Dotychczas jednak do orzekania dopuszczonych zostało dwoje z nich – sędziowie Bentkowska i Szostek, od których prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie.
Pozostałych czworo sędziów z tej grupy nie zostało dopuszczonych do orzekania. 9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej złożyli ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Następnie przekazali pisemne roty ślubowań na biurze podawczym Kancelarii Prezydenta RP. Nie objęli jednak urzędów w TK, ponieważ prezes Trybunału Bogdan Święczkowski wskazał, iż wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Sytuacja tych czworga sędziów pozostaje wciąż przedmiotem sporu.
W czerwcu na sędziego TK został wybrany Sławomir Patyra, od którego prezydent odebrał pod koniec lipca ślubowanie. Sędzia oświadczył jednak, że nie będzie uczestniczył w jakichkolwiek procedurach związanych z orzekaniem w TK do czasu, aż czworo wybranych w marcu przez Sejm sędziów zostanie dopuszczonych do orzekania.
Niedawno na kolejnego, ósmego wybranego w tej kadencji Sejmu, sędziego Trybunału wybrany został Maciej Berek – niedawny minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Posłowie opozycji, jak i prezydencka kancelaria wskazywała – jeszcze przed wyborem Sejmu – na wątpliwości co do spełnienia przez Berka wymogu formalnego w postaci dziesięcioletniej pracy w zawodzie prawniczym. W ubiegłym tygodniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że Nawrocki odbierze ślubowanie od Berka, gdy ten przedstawi dokumenty potwierdzające, że spełnia wymogi formalne.
Żurek mówił we wtorek, że jeśli Nawrocki nadal będzie nie dopełniał swoich obowiązków w sprawie odebrania ślubowania od wybranego do TK Macieja Berka, to „będą podejmowane działania zastępcze”.
Źródło: PAP












