W skrócie
-
Karol Nawrocki stwierdził, że rolą prezydenta nie jest skupianie się na publicystycznych komentarzach, lecz podejmowanie najlepszych decyzji dla Polski.
-
Wybór Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego spotkał się z krytyką ze strony politycznych sojuszników prezydenta, w tym Sławomira Cenckiewicza i Jarosława Kaczyńskiego.
-
Rzecznik prezydenta argumentował, że decyzja została podjęta na podstawie dorobku, osiągnięć i liczby głosów uzyskanych przez Kapińskiego w Zgromadzeniu Ogólnym Sądu Najwyższego.
– Po stronie prezydenta RP jest podejmowanie najlepszych dla Polski decyzji, a nie zajmowanie się komentarzami czy kwestiami publicystycznymi. Ja takiej decyzji osobiście dokonałem, biorąc pod uwagę wszystkie kandydatury na I prezesa SN, zagłębiając się – bo była to ważna decyzja – w życiorysy wszystkich kandydatów i dokonując najlepszej decyzji, której dokonałbym po raz drugi – stwierdził Karol Nawrocki podczas konferencji prasowej związanej z jego wizytą w Szwajcarii.
Prezydent odniósł się również do krytyki, która spadła na niego po wyborze Kapińskiego. – Nie jest zadaniem prezydenta skupiać się na publicystycznych komentarzach, niezależnie z której strony pochodzą. Myślę, że to była dobra decyzja dla Polski i cieszę się, że pan Karpiński został prezesem SN – powiedział.
Wcześniej rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zaznaczał, że Nawrocki dokonał wyboru „na podstawie dorobku, osiągnięć i wykonanej dotychczas pracy„. Zwrócił również uwagę, że sędzia Kapiński otrzymał najwięcej głosów w Zgromadzeniu Ogólnym Sądu Najwyższego z wszystkich kandydatów na to stanowisko.
Karol Nawrocki powołał I prezesa SN. Sojusznicy krytykują prezydenta
Wybór Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego spotkał się z krytyką na prawicy. Jednym z głównych zarzutów wobec sędziego było to, że w 2000 r. zasiadał w składzie sądu lustracyjnego, który orzekł, że Lech Wałęsa de facto nie współpracował ze służbami PRL.
Nawrockiego skrytykował m.in. były szef BBN Sławomir Cenckiewicz. „Karolu popełniłeś straszny błąd i nawet to, kto i w jaki sposób Cię do tego namówił, nie tłumaczy tego błędu” – napisał w mediach społecznościowych.
Krytycznie o Kapińskim i jego udziale w procesie lustracyjnym Wałęsy wypowiedział się również prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. „Nie wyobrażam sobie, aby sędzia, który brał w tym udział, został I prezesem Sądu Najwyższego” – napisał na platformie X.
– Prezydent jest tutaj decydentem, nie mam do niego pretensji, że wybrał tak, jak on uważa, natomiast uważałem inaczej i w dalszym ciągu uważam inaczej – dodał w środę prezes PiS.












