-
Warszawski sąd nakazał Zbigniewowi Ziobrze przeprosić Romana Giertycha i zapłacić mu 30 tys. zł za zniesławienie.
-
Zbigniew Ziobro publicznie podważył wyrok i nie wyraził zamiaru podporządkowania się decyzji sądu.
-
Prokuratura umorzyła zarzuty wobec Romana Giertycha dotyczące przywłaszczenia środków ze spółki Polnord, a śledztwo w sprawie inwigilacji jego telefonu Pegasusem jest nadal prowadzone.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W piątek Giertych poinformował w mediach społecznościowych, że zgodnie z decyzją Sądu Okręgowego w Warszawie Zbigniew Ziobro przez 7 dni ma przepraszać prawnika w TV Republika i na YouTube Republiki. Sąd zobowiązał ponadto byłego ministra sprawiedliwości do zapłaty pokrzywdzonemu 30 tys. zł.
„Giertych wyje z radości, bo sędzia Błażej Domagała w białoruskim stylu orzekł, że prawda nie ma znaczenia” – skomentował w sobotę Ziobro. Jak dodał, sędzia oddalił wszystkie przedstawione przez niego wnioski dowodowe i „uznał, że nie będzie badał faktów”.
Konflikt Ziobry i Giertycha trwa. Sąd skazał byłego ministra
„To nie jest wyrok. To parasol ochronny rozpostarty nad członkiem ścisłego establishmentu obecnej władzy, bliskim Tuska” – przekonywał były szef MS.
Ze wpisu byłego szefa resortu można wywnioskować, że nie ma on zamiaru podporządkować się wyrokowi warszawskiego sądu.
„Giertych, to zdemoralizowany aferzysta, uczestnik zorganizowanej grupy przestępczej i zawodowy hejter w jednym, dostał od sądu parasol ochronny” – stwierdził. Do wpisu załączył również nagranie, którego autorem jest dziennikarz Leszek Kraskowski, znany z krytycznych komentarzy pod adresem Giertycha.
Giertych odpowiada na wpis Ziobry. „Proszę przeprosić i zapłacić”
Wkrótce po publikacji wpisu Ziobry swoją odpowiedź zamieścił w sieci polityk KO.
„Skoro szanowny pan poseł już się obudził (w USA mamy 8 rano) to zamiast lżyć sędziego proszę przeprosić i zapłacić. Inaczej zarobią komornicy…” – pisał Roman Giertych.
Konflikt między politykami rozpoczął się w trakcie posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Przesłuchiwany były minister sprawiedliwości odniósł się do inwigilacji posła Giertycha oraz śledztwa dot. spółki Polnord, nazywając go „złodziejem, który wyprowadzał pieniądze ze spółki”.
Giertych zapowiedział wówczas, że składa na Ziobrę zawiadomienie do prokuratury ws. składania fałszywych zeznań, zniesławienia i zniewagi.
Afera spółki Polnord. Sprawa Romana Giertycha umorzona
Roman Giertych był jedną z osób zatrzymanych w związku z rzekomym wyprowadzeniem ze spółki Polnord około 92 mln zł. Polityk usłyszał wówczas zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków, wyrządzenia szkody majątkowej oraz prania pieniędzy.
W styczniu ubiegłego roku prokuratura umorzyła zarzuty wobec polityka. Swoją decyzję tłumaczyła tym, że zagraniczne przelewy czy osobiste powiązania nie są same w sobie dowodem na popełnienie przestępstwa.
W maju Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce zdecydowała o przedłużeniu śledztwa w sprawie inwigilacji Pegasusem telefonu Romana Giertycha i ujawnienia w TV Republika jego rozmowy z Donaldem Tuskiem z 2019 r. Do przekroczenia uprawnień w tej kwestii miało dojść w okresie od czerwca do grudnia 2019, poprzez bezprawne pozyskanie informacji za pomocą oprogramowania szpiegowskiego Pegasus.
Śledztwo dotyczy też pozyskania przez TV Republika informacji w sposób nieuprawniony poprzez posługiwanie się oprogramowaniem Pegasus.
-
Sprawa ENA wobec Zbigniewa Ziobry. Wyznaczono nowego sędziego
-
Sędzia została wyłączona od rozpoznania. Zwrot w sprawie Zbigniewa Ziobry













