Prezydent Zełenski w tym momencie najprawdopodobniej postrzega Polskę jako „drugie Węgry Orbana”.

To może skończyć się ponadpartyjnym konsensusem w Polsce co do potrzeby uzależnienia członkostwa Ukrainy w UE od korekty ukraińskiej polityki pamięci.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Share.
Exit mobile version