Do rozmowy miało dojść przed rozpoczęciem plenarnej części szczytu UE. Portal opublikował zdjęcia ze spotkania, na których obok Zełenskiego widać ministra spraw zagranicznych Ukrainy Andrija Sybihę. Tuskowi towarzyszyła Agnieszka Bartol, przedstawicielka Polski przy Unii Europejskiej.
Rozmowa Tuska i Zełenskiego bez oficjalnego komunikatu
Strony nie poinformowały o efektach spotkania. Portal ocenił jednak, że rozmowa miała szczególne znaczenie ze względu na pogorszenie relacji w kwestiach historycznych oraz zbliżającą się Konferencję Odbudowy Ukrainy w Gdańsku.
Według Europejskiej Prawdy część polskich źródeł twierdzi, że Zełenski przyjedzie do Gdańska mimo sporu wokół nazwy „Bohaterowie UPA”. Oficjalnego potwierdzenia jego wizyty w Polsce dotąd jednak nie było.
Spór po decyzji Zełenskiego w sprawie „Bohaterów UPA”
Napięcie między Polską i Ukrainą wzrosło pod koniec maja, gdy Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”.
Ukraińska Powstańcza Armia jest formacją odpowiedzialną za eksterminację polskiej ludności na Wołyniu. W Ukrainie przedstawiana jest jednak jako uczestniczka walk o niepodległość, przede wszystkim przeciwko Związkowi Radzieckiemu.
Decyzja ukraińskiego prezydenta wywołała krytykę w Polsce. Z inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego Kapituła Orderu Orła Białego zajęła się 8 czerwca możliwością odebrania Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia.
Kapituła przedstawiła prezydentowi opinię w tej sprawie. Kancelaria Prezydenta informowała później, że Karol Nawrocki podejmie decyzję „w odpowiednim czasie”. Dotąd jej nie ogłoszono.
Zełenski przyjedzie na konferencję do Gdańska?
Kancelaria prezydenta Ukrainy nie potwierdziła, czy Zełenski weźmie udział w Konferencji Odbudowy Ukrainy. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy powtórzyła, że ze względów bezpieczeństwa zagraniczne podróże głowy państwa nie są wcześniej zapowiadane.
W ostatnią sobotę ukraiński deputowany Mykyta Poturajew z prezydenckiej partii Sługa Narodu przekazał jednak PAP, że udział Zełenskiego jest planowany. – Ma tam być. Są takie plany i wiem, że wszyscy planujemy przyjazd, chociaż nie mogę mówić w jego imieniu – powiedział Poturajew.
Deputowany zapewnił również, że mimo sporów historycznych Kijów nie chce konfliktu z Warszawą.


