„W imieniu narodu ukraińskiego z szacunkiem zwracam się do prezydenta i Kongresu Stanów Zjednoczonych o nieprzerwane udzielanie nam wsparcia. Proszę również o pomoc w zapewnieniu nam niezbędnych środków ochrony przed rosyjskim terrorem – rakiet Patriot PAC-3 i dodatkowych systemów – aby powstrzymać rosyjskie ataki rakietowe” – napisał Zełenski w liście, do którego dotarł Kyiv Independent.
Wołodymyr Zełenski prosi o wsparcie Donalda Trumpa
Wysłanie pisma, dotyczącego braków w środkach obrony przeciwlotniczej do Trumpa i Kongresu USA, potwierdził doradca prezydenta Ukrainy ds. komunikacji Dmytro Łytwyn. Jak podaje portal, Zełenski zwrócił się do Trumpa w związku z nasileniem intensywnych ataków powietrznych oraz groźbami ze strony Rosji. Kreml zagroził przeprowadzeniem dalekosiężnych uderzeń na Kijów, w szczególności na obiekty, które Moskwa określa mianem „centrów decyzyjnych” Ukrainy.
„W kwestii obrony przeciwlotniczej przed rakietami polegamy na naszych sojusznikach. Jeśli chodzi o ochronę przed rakietami balistycznymi, polegamy niemal wyłącznie na Stanach Zjednoczonych” – przyznał w liście.
W publikacji Kyiv Independent zaznaczono, że ukraińscy urzędnicy obawiają się, iż ograniczone zapasy systemów przechwytujących Patriot oraz innych systemów dostarczonych przez Zachód mogą okazać się niewystarczające, by przeciwdziałać bombardowaniom. „Sytuacja w zakresie obrony przeciwlotniczej jest naprawdę skomplikowana” – podaje źródło portalu.
Deficyt systemów obrony przeciwlotniczej w Ukrainie
W liście wspomniano również o rosnącym zaniepokojeniu Kijowa trudnościami w zapewnieniu dostaw broni w ramach programu PURL (Prioritised Ukraine Requirements List), który umożliwia sojusznikom z NATO finansowanie zakupów amerykańskiej broni dla Ukrainy.
„Obecne tempo dostaw w ramach programu PURL nie odpowiada już realnemu zagrożeniu, z jakim mamy do czynienia. Proszę o Państwa pomoc w ochronie przestrzeni powietrznej Ukrainy przed rosyjskimi rakietami” – zaapelował Zełenski.
Ukraina zmaga się obecnie z ogromnym deficytem pocisków PAC-3 do systemów Patriot. Powodami niedoborów są intensywne rosyjskie ataki rakietowe, do których doszło ostatniej zimy, ograniczona produkcja w USA, a także wzrost zapotrzebowania na te rakiety na Bliskim Wschodzie. System Patriot jest praktycznie jedynym skutecznym środkiem przeciw rosyjskim pociskom balistycznym i hipersonicznym.
W niedzielnym (24 maja) zmasowanym ostrzale Rosja wykorzystała przeciwko Ukrainie 600 dronów i 90 rakiet. Siły powietrzne powiadomiły, że obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 604 cele, w tym 55 pocisków i 549 dronów.
W poniedziałek (25 maja) minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow, poinformował swojego amerykańskiego odpowiednika Marco Rubio o decyzji Kremla w sprawie przeprowadzenia systematycznych uderzeń na cele w Kijowie powiązane z ukraińską armią.
Rosyjskie MSZ zaleciło cudzoziemcom i placówkom dyplomatycznym jak najszybsze opuszczenie miasta. Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, rzecznik polskiego resortu dyplomacji, Maciej Wewiór, pytany o plan dla polskich dyplomatów w Kijowie oraz ich ewentualną ewakuację przyznał, że scenariusz na okoliczność ataku jest przygotowany. Z kolei we wtorek (26 maja) wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych został ambasador Rosji w Polsce Gieorgij Michno. – Usłyszał od nas bardzo zdecydowane wezwanie do natychmiastowego zaprzestania nieuzasadnionej i bezprawnej agresji oraz przestrzegania zobowiązań i traktatów międzynarodowych – dodał Wewiór.











