Polscy siatkarze mają za sobą kolejną, pieciosetową dawkę grania. Po czwartkowej (tj. 11 czerwca) porażce ze Słowenią (2:3), tym razem przyszedł czas na starcie z Japonią. Zespołem, który na rozgrywki VNL 2026 przygotował właściwie najlepsze, co miał.


Na czele z liderem – Ranem Takahashim. Czyli nowym nabytkiem Bogdanki LUK Lublin. Tym razem jednak Japończyk miał za zadanie jak najmocniej utrudnić życie Polakom. I rzeczywiście, był najlepiej punktującym graczem swojej drużyny.

Liga Narodów: Polscy siatkarze przegrali z Japonią. Mały kryzys jest faktem


Jednak nie tylko Takahashi narobił w piątkowe (tj. 12 czerwca) popołudnie polskiego czasu problemów drużynie trenera Nikoli Grbicia. Japończycy i Polacy pokazali kawałek naprawdę solidnego grania. Cudów dokonywał Tomohiro Ogawa, libero, który… również będzie w sezonie 2026/27 występował w PlusLidze. Co więcej, razem z Takahashim – wylądował w Lublinie.


A co po polskiej stronie? Nie ulega wątpliwości, że świetnie zaprezentował się Aliaksei Nasevich. Atakujący otrzymał czas od trenera Grbicia i z pewnością pokazał pełnię swoich możliwości. Trudno zresztą, żeby inaczej pisać o występie siatkarza grającego na co dzień w barwach Trefla Gdańsk, skoro w pojedynkę ugrał on punktowo niemal seta (24 pkt), a do tego utrzymywał skuteczność na poziomie ponad 60 procent w ofensywie.


Warto również docenić środkowych – Bartłomieja Lemańskiego i Szymona Jakubiszaka. Umiejętnie potrafił z nich skorzystać mądrze prowadzący polską grę rozgrywający Jan Firlej. I ponownie na plus Maksymilian Granieczny. Lepiej zaprezentował się również Aleksander Śliwka, względem zupełnie nieudanego starcia przeciwko Słowenii. Kapitan zdaje się odzyskiwać regularność, co po tak poważnej kontuzji – jest dobrym sygnałem.


Co zatem zadecydowało o porażce Polaków? Wydaje się, że niuanse, kilka nieskończonych akcji, do tego skuteczniejsza gra w kontrach po stronie Japonii. Plus trzeba jednak brać poprawkę na fakt, że zespół trenera Grbicia nadal nie jest w najmocniejszym składzie, mając po drugiej stronie siatki graczy „pierwszego garnituru” Japonii.


Druga porażka w Lidze Narodów polskiego zespołu stała się faktem. To też powoduje, że Polska straci pozycję lidera rankingu FIVB. Trzeba jednak przyznać, że mecz przeciwko Japonii wyglądał zupełnie inaczej – na plus – aniżeli ten, który Polacy przegrali ze Słowenią. Szarpanina punktowa zakończyła się jednak ostatecznym 3:2 dla Japonii, w tie-breaku 17:15 dla zwycięzców.


To ciekawe, Japonia wygrała z Polską w oficjalnym meczu po raz pierwszy od… 2009 roku!

VNL 2026: Gdzie i kiedy oglądać mecz Polska – Ukraina siatkarzy?


Kolejny mecz? Po dniu przerwy w sobotę, w niedzielę (tj. 14 czerwca) Polacy zamkną chiński turniej meczem z Ukrainą. Zespołem prowadzonym przez trenera Raula Lozano, czyli byłego selekcjonera polskiej drużyny – współautora sukcesu z MŚ 2006 (srebrny medal). Początek spotkania o godzinie 7:00, czyli o poranku polskiego czasu.


Polacy, którzy w 2025 roku zdobyli złoto VNL, zagrają łącznie w trzech turniejach fazy interkontynentalnej: w chińskim Linyi (10-14 czerwca), Gliwicach (24-28 czerwca) i Chicago (15-19 lipca). Finały Ligi Narodów odbędą się w chińskim Ningbo (30 lipca – 2 sierpnia).


Gdzie oglądać mecze siatkarzy? Transmisje są dostępne na antenach Polsatu Sport. Dodatkowo internetowo można skorzystać m.in. z platformy Polsat Box Go.

Share.
Exit mobile version