Nowelizacja ustawy o KRS zakładała, że 15 z 25 członków rady wybierze środowisko sędziowskie, a nie – jak do tej pory – Sejm. Ten sposób budził bowiem wątpliwości dotyczące ich niezależności i bezstronności. Zdaniem szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego metoda ta miała jednak „zabetonować” KRS. Jak stwierdził, parlamentarzyści nie mieliby bowiem „nic do gadania”.
Karol Nawrocki 19 lutego zawetował nowelizację KRS. Waldemar Żurek ocenił w rozmowie z PAP, że taka decyzja „pogłębi chaos oraz wydłuży postępowania, które najbardziej doskwierają Polakom”. Bogucki w odpowiedzi zapowiedział, że prezydent skierował do Sejmu własny projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. „Ustawa ma na celu zapewnienie realizacji prawa do bezstronnego i niezależnego sądu oraz zapewnienie rozpoznania bez nieuzasadnionej zwłoki sprawy przez sąd, którego skład tworzą niezawiśli sędziowie” – brzmi fragment ustawy.
Żurek krytykuje pomysł Nawrockiego
Propozycja prezydenta nie przekonuje jednak rządu. – Nasze stanowisko różni się zasadniczo od stanowiska Kancelarii Prezydenta. My uważamy, że parlament wybiera sześciu członków, a nie całość składu. Z kolei Dagmara Pawełczyk-Woicka [przewodnicząca KRS] i Kancelaria Prezydenta dopuszczają wybór także części sędziowskiej przez polityków – i tu różnica jest fundamentalna – powiedział minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w rozmowie z portalem XYZ.
Jak zaznaczył szef resortu, „gdyby spór dotyczył tylko szczegółów, jak staż czy kryteria formalne, byłby gotów do kompromisu”. – Warunek jest jeden: sędziowską część KRS muszą wybierać sędziowie. Tego wymagają konstytucja i orzecznictwo TSUE – powiedział Żurek w XYZ. Kiedy zostanie to spełnione, możliwe będzie przerwanie obecnej kadencji i przeprowadzenie wyborów wśród sędziów.
Zmiany w KRS
Zgodnie z art. 187 Konstytucji RP Krajowa Rada Sądownictwa składa się z 25 członków: pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, ministra sprawiedliwości, prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego i osoby powołanej przez prezydenta, piętnastu członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, czterech członków wybranych przez Sejm spośród posłów oraz dwóch członków wybranych przez Senat spośród senatorów.
Tak było aż do 2017 roku, kiedy rząd Zjednoczonej Prawicy wprowadził nowelizację ustawy o KRS. Zmieniła ona zasadę wyboru części sędziowskiej. Od tej pory to Sejm wybiera piętnastu członków Rady spośród sędziów (wcześniej robili to sami sędziowie), co wzbudziło wątpliwości dotyczące niezależności KRS. Wyrażali je: Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC), Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny. Jak zaznaczyła Kancelaria Premiera, nowelizacja realizowała ich orzeczenia.
Redagowała Kamila Cieślik


