
Z informacji portalu Rynek Zdrowia wynika, że propozycje ludowców mają dotyczyć przede wszystkim finansowania systemu ochrony zdrowia, organizacji szpitali oraz zasad zatrudnienia i wynagradzania medyków.
– Chcieliśmy projektu rządowego, ale skoro rząd boi się zmian, wyjdziemy z własną inicjatywą – powiedział Rynkowi Zdrowia poseł PSL Marek Sawicki. PSL przede wszystkim chodzi o zwiększenie wpływów ze składki zdrowotnej przez ograniczenie ulg i przywilejów grup osób, które płacą składkę w preferencyjny sposób albo nie płacą jej w ogóle – sędziów, prokuratorów, służb mundurowych, a na samym końcu także rolników.
Kto w Polsce nie płaci składek do ZUS?
Sędziowie w Polsce nie odprowadzają składek na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe) od wynagrodzenia. Są objęci odrębnym systemem, tzw. stanem spoczynku (75 proc. ostatniego wynagrodzenia zasadniczego, powiększonego o dodatek za wysługę lat). Podlegają jednak obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (NFZ), za które składki opłaca pracodawca z budżetu państwa, czyli sąd. Podobne zasady dotyczą również innych grup zawodowych – żołnierzy zawodowych, policjantów czy funkcjonariuszy służb specjalnych.
O specjalnych zasadach ubezpieczenia zdrowotnego można też mówić w przypadku rolników. Według szacunków, rolnicy płacą średnio zaledwie około 8,60 zł miesięcznie składki do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), gdzie ubezpieczenia zdrowotne są finansowane w około 98 proc. z dotacji budżetowej.
Dla porównania – przeciętny pracownik etatowy płaci miesięcznie składkę zdrowotną na poziomie około 590 zł, obliczył główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP) Łukasz Kozłowski w rozmowie z PAP.
Reforma ochrony zdrowia według PSL
Projekt PSL zakłada przeniesienie składki chorobowej z ZUS do NFZ. Autorzy projektu argumentują, że dziś jedna instytucja pobiera składkę, a inna ponosi konsekwencje jej wydatkowania. Zapowiada także reformę sieci szpitali przez lepsze dopasowanie profilu oddziałów do lokalnych potrzeb, oraz stopniowe odejście od kontraktów na rzecz etatów dla lekarzy, co ma ograniczyć sytuacje, w których ta sama osoba pracuje równolegle w wielu miejscach.
Projekt zawiera także propozycję zmiany w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach, w tym korektę mechanizmu waloryzacji oraz przesunięcie terminu podwyżek dla medyków na 2027 rok.
Co ryzykuje PSL? Nic
Wyborcy PSL wywodzą się ze wsi i małych miast. Są to osoby o konserwatywnych poglądach obyczajowych, które cenią sobie przywiązanie do tradycji. Z najnowszego sondażu IBRiS z 20-21 stycznia 2026 roku wynika, że na PSL chce głosować zaledwie 4,9 proc. ankiertowanych, co oznacza, że partia nie znalazłby się w ogóle w Sejmie.
Jednocześnie jest to ugrupowanie, które może mieć bardzo istotne znaczenie w przypadku wygranych wyborów przez Koalicję Obywatelską w 2027 roku. Partia kierowana przez Władysława Kosiniaka-Kamysza po raz kolejny może się okazać niezbędna do utworzenia koalicji rządzącej.
Co ryzykuje PSL proponując rewizję przywilejów rolników? Zupełnie nic. Zdaniem Łukasza Kozłowskiego wprowadzenie jednolitych zasad naliczania składki zdrowotnej dla rolników w ogóle nie jest w tym momencie technicznie możliwe: – Żeby oskładkować na zasadach ogólnych dochody z działalności rolniczej, przede wszystkim trzeba wiedzieć, ile te dochody wynoszą. Natomiast rolnicy nie muszą prowadzić jakiejkolwiek, nawet najprostszej ewidencji przychodów ani kosztów. Wyjątkiem są osoby prowadzące specjalne działy produkcji rolnej, czyli ok. 2,6 tys. osób w skali kraju – powiedział PAP główny ekonomista FPP. Obecnie składka wynosi 1 zł miesięcznie od jednego hektara przeliczeniowego.
Łukasz Kozłowski podkreślił, że nie ma żadnej przesłanki do tworzenia wyjątku w przypadku działalności rolniczej: – Mamy około 68 tys. osób w skali całego kraju, które są w takiej sytuacji. Mowa więc o prawie 400 milionach złotych rocznie, które nie wpływają do NFZ, gdyż działalność pozarolnicza rolników nie jest oskładkowana.
Federacja Przedsiębiorców Polskich jako jedno z działań ratunkowych dla publicznego systemu ochrony zdrowia w październiku 2024 roku zaproponowała zwiększenie z 1 zł do 5 zł składki zdrowotnej na hektar przeliczeniowy. Tego w planach PSL nie ma.











