Pracodawca ma obowiązek zapewnić taką temperaturę, by praca nie zagrażała zdrowiu i życiu pracownika. W pomieszczeniach biurowych i przy lekkiej pracy fizycznej minimalna temperatura to 18°C, a przy cięższej pracy fizycznej – 14°C. Praca poniżej tych wartości jest naruszeniem przepisów BHP, chyba że technologia wymaga chłodu, jak w chłodniach. Przy pracy na zewnątrz i w nieogrzewanych halach pracodawca musi zapewnić odzież ochronną, możliwość ogrzania się w pomieszczeniu o co najmniej 16°C oraz ciepłe napoje, gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej 10°C.
Sprawa sklepów Dino, w których temperatura miała wynosić nawet 8°C, pokazuje, że ignorowanie tych norm nie jest teoretycznym problemem. Minister pracy podkreśliła, że takie warunki mogą zagrażać zdrowiu pracowników i zapowiedziała kontrole PIP w sklepach sieci. Inspekcja ma prawo nakazać przywrócenie właściwej temperatury, wstrzymać pracę, a na pracodawcę nałożyć mandat.
Kiedy pracownik może przerwać pracę z powodu zimna
Jeżeli temperatura w miejscu pracy spada poniżej wymaganego minimum lub ogólne warunki BHP zagrażają zdrowiu lub życiu, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy. Powinien niezwłocznie poinformować przełożonego o przyczynie przerwania pracy, np. mailowo, SMS-em albo w formie notatki służbowej, tak by dało się to później udowodnić. Za czas, w którym nie wykonuje obowiązków z powodu zbyt niskiej temperatury, zachowuje prawo do wynagrodzenia.
To uprawnienie dotyczy zarówno pracowników etatowych, jak i zatrudnionych przy pracach szczególnie narażonych na mróz, np. na budowach. Jeśli na przykład w markecie temperatura spada do kilku stopni, a próby zgłoszenia problemu przełożonym nie przynoszą reakcji, pracownicy mogą wspólnie zgłosić, że z uwagi na zagrożenie zdrowia wstrzymują się od pracy do czasu przywrócenia bezpiecznych warunków.
Jak dochodzić swoich praw i zgłaszać naruszenia
Pierwszym krokiem powinno być zgłoszenie problemu bezpośredniemu przełożonemu lub działowi kadr, najlepiej na piśmie, z opisem sytuacji i datami. Warto też odnotować faktyczne temperatury, np. zrobić zdjęcie termometru w sklepie czy hali – tak jak w głośnej interwencji poselskiej w jednym ze sklepów Dino. Jeżeli pracodawca ignoruje zgłoszenia, pracownik może wnieść skargę do Państwowej Inspekcji Pracy, również anonimowo.
PIP ma prawo przeprowadzić kontrolę, nakazać usunięcie nieprawidłowości, wstrzymać pracę w danym miejscu oraz nałożyć na pracodawcę grzywnę. Mandat może wynieść od 1 tys. do 2 tys. zł, a jeśli sprawa trafi do sądu, kara może sięgnąć nawet 30 tys. zł. Głośne kontrole w dużych sieciach handlowych pokazują, że inspekcja reaguje na sygnały o zbyt niskiej temperaturze i może wymusić realną zmianę warunków pracy.












