W skrócie
-
Ciało starszego mężczyzny zostało znalezione w mieszkaniu na osiedlu Bolesława Śmiałego w Poznaniu.
-
Zwłoki były w stanie zaawansowanego rozkładu i przebywały w lokalu prawdopodobnie od kilku lat.
-
Policja wykluczyła udział osób trzecich i prowadzi ustalenia co do tożsamości zmarłego.
Podkomisarz Łukasz Paterski zdradził w rozmowie z Interią, że sprawa wyszła na jaw przy okazji wizyty komornika w jednym z mieszkań na osiedlu Bolesława Śmiałego w Poznaniu. – 28 stycznia, czyli prawie dwa tygodnie temu, policjanci udali się na miejsce na prośbę komornika, który nie mógł uzyskać dostępu do mieszkania – powiedział rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariuszom udało się otworzyć drzwi do lokalu. Na miejscu znaleziono zwłoki starszego mężczyzny, które znajdowały się w stanie zaawansowanego rozkładu. – Wiele wskazuje na to, że ciało leżało w tym lokalu od dłuższego czasu, prawdopodobnie nawet od kilku lat – wskazał podkom. Paterski.
Jak dodał policjant, na miejscu funkcjonariusze prowadzili czynności pod nadzorem prokuratora, obecni byli także biegły z zakresu medycyny sądowej oraz policyjny technik. – Ciało zostało przekazane do badań sekcyjnych, których celem jest ustalenie tożsamości zmarłego – poinformował podkom. Paterski, wskazując, że wstępnie zakłada się, że w mieszkaniu został odnaleziony 86-letni właściciel lokalu.
Ciało w poznańskim mieszkaniu. „Spółdzielnia się nie interesowała”
Podkom. Paterski dodał także, że przez lata do policjantów nie wpływały żadne zgłoszenia dotyczące 86-latka. – Mężczyzna nie utrzymywał kontaktu z sąsiadami. Spółdzielnia również się nie interesowała, ponieważ czynsz był regularnie opłacany poprzez stałe zlecenia bankowe – powiedział.
– Widocznie pojawiły się inne zaległości, takie jak rachunki za prąd, gaz, gdyż właścicielem mieszkania zainteresował się komornik – wskazał Paterski.
Policja wyklucza udział osób trzecich w tragedii, podkreślając, że sprawa nie ma charakteru kryminalnego. Zwłoki uległy mumifikacji, co sugeruje, że śmierć nastąpiła dawno temu. – Staramy się dotrzeć do rodziny zmarłego, ale to zadanie okazuje się skomplikowane – podsumował podkom. Paterski.













