„W rejonie Hołosijowskim nieznany sprawca otworzył ogień do ludzi” – podali funkcjonariusze w Kijowie. Godzinę później przekazano, że napastnik „został wyeliminowany podczas zatrzymania”.
„Oddziały specjalne KORD Policji Narodowej wkroczyły do sklepu, w którym przebywał. Podczas zatrzymania napastnik wziął zakładników i strzelał do policjantów. Wcześniej próbowali się z nim skontaktować negocjatorzy” – przekazał po godz. 17 szef MSW Ihor Kłymenko.
Strzelanina w Kijowie. Są nieoficjalne informacje o sprawcy
„Potwierdzono śmierć 5 osób. Składam kondolencje rodzinom i bliskim. Dziesięć osób jest obecnie hospitalizowanych z powodu obrażeń i urazów. Wszyscy otrzymują niezbędną pomoc. Czterech zakładników zostało uwolnionych” – przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Z nieoficjalnych informacji podawanych przez portal „Ukraińska Prawda” wynika, że napastnik miał 58 lat, urodził się w Moskwie, ale miał ukraińskie obywatelstwo. W przeszłości mieszkał w Bachmucie w obwodzie donieckim.
Trwa wyjaśnianie okoliczności ataku i motywów sprawcy. „Śledczy Policji Narodowej i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy pracują. Poleciłem Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Komendantowi Policji Narodowej Ukrainy udostępnienie opinii publicznej wszystkich zweryfikowanych informacji w tej sprawie” – zaznaczył Wołodymyr Zełenski.
Pojechaliśmy do wsi Viktora Orbána. Po wyborach dziennikarze nie są tam mile widziani – pisze Michał Kokot na Wyborcza.pl. – Formalnie ustępujący premier Węgier nie ma wiele poza skromnym domkiem we wsi Felcsut. Ale w okolicy są nieruchomości warte setki milionów złotych, należące do jego rodziny.












