-
Bogdan Święczkowski sprzeciwił się wezwaniom pracowników TK na przesłuchania do Prokuratury Krajowej i uznał działania prokuratury za bezprawne.
-
W oświadczeniu Święczkowski zakwestionował umocowanie prokuratora prowadzącego śledztwo w sprawie niedopuszczenia sędziów TK do orzekania i zażądał zaprzestania takich działań.
-
Śledztwo w Prokuraturze Krajowej dotyczy niedopuszczenia do orzekania czworga sędziów TK wybranych przez Sejm, a podstawą było zawiadomienie złożone przez sędziów Bentkowską i Szostka.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W opublikowanym w czwartek oświadczeniu prezesa TK jest mowa o prok. Andrzeju Piasecznym, który wezwał też do prokuratury w charakterze świadka Zbigniewa Boguckiego – szefa Kancelarii Prezydenta.
Chodzi o sprawę nieodebrania przez prezydenta Karola Nawrockiego ślubowania od czworga z sześciorga wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo ws. niedopuszczenia tych czworga sędziów do orzekania.
Święczkowski kwestionuje działania prokuratury. „Zdecydowane oburzenie”
Święczkowski napisał, że z niepokojem przyjął informację o wezwaniu pracowników TK przez prok. Andrzeja Piasecznego na przesłuchania do Prokuratury Krajowej.
„Zdecydowane oburzenie budzi fakt, iż niniejsze działania podjęte zostały przez prokuratora, który prawdopodobnie został delegowany do PK przez osobę nieuprawnioną”. Jego zdaniem w konsekwencji prokurator nie ma legitymacji do prowadzenia śledztwa i podlega „natychmiastowemu wyłączeniu”.
Według Święczkowskiego prokuratorem krajowym jest Dariusz Barski, a nie Dariusz Korneluk. Swoje pismo prezes TK skierował właśnie do prok. Barskiego.
Chodzi tu o spór dotyczący umocowania kierownictwa Prokuratury Krajowej. W styczniu 2024 r., Adam Bodnar (będący wówczas ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym) wręczył ówczesnemu prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Barskiemu dokument stwierdzający, że przywrócenie go do służby czynnej w lutym 2022 r. „zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów i nie wywołało skutków prawnych”.
Wówczas na mocy decyzji premiera Donalda Tuska pełniącym obowiązki prokuratora krajowego – do czasu wyłonienia następcy Barskiego w konkursie – został prok. Jacek Bilewicz. Konkurs wygrał w lutym 2024 roku prok. Dariusz Korneluk, którego potem premier powołał na nowego prokuratora krajowego.
Prezes TK mówi o naciskach na Trybunał. „Prokuratura nie ma kompetencji”
Święczkowski napisał ponadto, że „próby zastraszania kierownictwa i pracowników TK stanowią element podważania niezależności Trybunału”, co „bezpośrednio godzi w fundamenty porządku konstytucyjnego”.
Stwierdził, że prokuratura nie ma kompetencji do „ingerowania w funkcjonowanie niezależnego organu odrębnej władzy”, a działania podejmowane przez prok. Piasecznego „mogą zatem stanowić formę nacisku i wywarcia wpływu na konstytucyjny organ państwa, jego Prezesa i sędziów”.
Zwłaszcza – dodał Święczkowski – biorąc pod uwagę fakt rozpoznawania przez Trybunał wniosku prezydenta o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem oraz wniosku posłów PiS dotyczącego zasad i trybu wyboru sędziów TK przez Sejm.
„Biorąc powyższe pod uwagę wnoszę o natychmiastowe zaprzestanie podejmowania działań przez prokuratora Andrzeja Piasecznego do czasu przekazania prowadzenia śledztwa legalnie umocowanemu prokuratorowi w Prokuraturze Krajowej” – podkreślił prezes TK.
Pismo Święczkowskiego oprócz tego, że jest adresowane do prok. Barskiego, skierowane zostało też do wglądu prezydenta Nawrockiego oraz prok. Małgorzaty Szeroczyńskiej, prowadzącej śledztwo ws. „zamachu stanu” z zawiadomienia Święczkowskiego.
Kontrowersje wokół ślubowania w Sejmie. Złożono zawiadomienie do prokuratury
13 marca 2026 roku Sejm wybrał sześcioro sędziów TK – do tego momentu w TK na 15 stanowisk sędziowskich było 9 osób. Na zaproszenia prezydenta Karola Nawrockiego dwoje wybranych przez Sejm sędziów złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Przedstawiciele KPRP mówili, że sytuacja czworga pozostałych jest analizowana, gdyż według prezydenckiej kancelarii w Sejmie doszło do błędów.
9 kwietnia podczas uroczystości w sejmowej Sali Kolumnowej tych czworo sędziów złożyło ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”, ślubowanie ponownie złożyło też dwoje sędziów TK, którzy już wcześniej zrobili to w obecności prezydenta. Następnie sędziowie przekazali poświadczone notarialnie pisemne roty ślubowań na biurze podawczym prezydenckiej kancelarii.
Dwoje sędziów, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, tego samego dnia objęło urzędy w TK. Prezes Święczkowski powiedział, że cztery pozostałe osoby – Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska – nie objęły urzędów, bo wydarzenia w Sejmie z ich udziałem nie może uznać za ślubowanie „wobec prezydenta”. Krystian Markiewicz poinformował, że on i troje pozostałych sędziów, złożyli pismo do prezesa TK z wnioskiem o umożliwienie wykonywania im obowiązków służbowych.
Natomiast tydzień temu w Prokuraturze Krajowej wszczęto śledztwo w sprawie niedopuszczenia do orzekania czworga wybranych w marcu sędziów TK. Jak wskazywano, podstawą do jego wszczęcia było uzyskanie dowodów w ramach postępowania sprawdzającego, przeprowadzonego w związku z poleceniem prokuratora generalnego Waldemara Żurka oraz zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonym przez sędziów Bentkowską i Szostka.













