Paweł K. znany z określenia „trumna na kółkach”, od 21 kwietnia był poszukiwany listem gończym po tym, jak został prawomocnie skazany na półtora roku więzienia za spowodowanie wypadku w 2021 roku, w którym zginęły dwie kobiety.
Po tragedii adwokat nagrał wideo, w którym określał wypadek jako konfrontację „bezpiecznego samochodu” z „trumną na kółkach”. Sugerował także, że przyczyną mogła być urwana część pochodząca z samochodu z lat 80.
Paweł K. zatrzymany. „Był całkowicie zaskoczony”
W wydanym w czwartek komunikacie łódzka policja przekazała, że funkcjonariuszom udało się wytypować konkretny adres, pod którym mógł przebywać 46-latek.
„Dziś w godzinach popołudniowych policjanci przystąpili do realizacji. 46-latek był całkowicie zaskoczony wizytą mundurowych – nie stawiał oporu podczas zatrzymania. Był przekonany, że częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu pozostać nieuchwytnym” – czytamy w komunikacie.
Mężczyzna trafił do jednostki policji. Następnie ma trafić do najbliższego zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe miesiące, odbywając zasądzoną karę.
Paweł K. spowodował śmiertelny wypadek. W jego sprawie zapadł prawomocny wyrok
Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku z udziałem Pawła K. doszło we wrześniu 2021 roku. Mężczyzna, wracając z wesela, zjechał na przeciwny pas i doprowadził do zderzenia czołowego. W pojeździe kierowanym przez adwokata znajdowała się jego żona oraz małoletni syn.
W wypadku zginęły dwie kobiety. Sprawcy kolizji i jego rodzinie nic się nie stało. Ostatecznie sąd pierwszej instancji skazał Pawła K. na karę dwóch lat więzienia oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Potem wyrok został złagodzony do 1,5 roku pozbawienia wolności i czteroletniego zakazu prowadzenia pojazdów.
W uzasadnieniu sąd stwierdził, że mecenas nie doprowadził do tragedii celowo i nie wykazywał brawury na drodze. Ponadto uznano, że wypadek był wynikiem zmęczenia i roztargnienia kierowcy.
Sam Paweł K. opisywał z kolei zdarzenie jako konfrontację „bezpiecznego samochodu” z „trumną na kółkach”. Sugerował także, że przyczyną mogła być urwana część pochodząca z samochodu z lat 80.
Za adwokatem od „trumny na kółkach” wystawiono list gończy
Pod koniec kwietnia za adwokatem wystawiono list gończy. W sprawie pojawiły się jednak sprzeczne doniesienia. Policja informował bowiem, że adwokat nie stawił się odbycie kary, natomiast reporter Polsat News Adam Malik ustalił, iż skazany nie przebywał w miejscu, w którym powinien.
Ostatecznie do sprawy odniósł się pełnomocnik K., który podkreślił, że skazany nie ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości i 18 marca złożył wniosek o odbywanie kary półtora roku więzienia w systemie dozoru elektronicznego (SDE) oraz o wstrzymanie jej wykonania do czasu decyzji sądu.
Jak wówczas informował, „na półtora miesiąca od skierowania do Sądu wniosku o udzielenie skazanemu zezwolenia na odbycie kary w SDE, sprawa w zasadzie utknęła w martwym punkcie”. Pełnomocnik zapewniał przy tym, że sam skazany „pozostaje żywo zainteresowany przebiegiem tego postępowania”.
Wkrótce więcej informacji…













