Fico przyleciał do Moskwy w piątek (8 maja). Dzień później weźmie udział w obchodach Dnia Zwycięstwa. Premier Słowacji złożył już kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza. Stwierdził też, że chce złożyć hołd żołnierzom Armii Czerwonej, którzy polegli podczas wyzwalania Słowacji.
Robert Fico: Jestem przeciwnikiem jedynego obowiązującego poglądu
Fico powiedział dziennikarzom, że uważa się za polityka, dla którego ważniejszy jest dialog niż mocne słowa. – Zależy mi na normalnych, przyjacielskich i standardowych stosunkach między Federacją Rosyjską a Republiką Słowacką – przekazał.
– Jestem czarną owcą w Unii Europejskiej – dodał. – Jestem przeciwnikiem jedynego obowiązującego poglądu. Uważam, że takie podejście jest bardzo niewłaściwe. Często wyrażam opinie, które nie odpowiadają temu jedynemu słusznemu poglądowi politycznemu, który powinniśmy reprezentować – wyjaśnił.
„Zbliżamy się do końca tej rosyjsko-ukraińskiej historii”
Jak zaznaczył słowacki premier, wielu europejskich polityków interesowało się jego podróżą do Moskwy. Według wiceministra spraw zagranicznych Słowacji Rastislava Chovanca Fico może mieć przesłanie od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, z którym rozmawiał na początku tygodnia w Erywaniu.
– Kluczowym słowem jest dialog. Musimy rozmawiać i spotykać się. Jestem absolutnym zwolennikiem wszelkich form rozejmu. Uważam, że sto razy rozsądniej jest toczyć tę walkę przy stole negocjacyjnym. Chcę wyrazić przekonanie, że zbliżamy się do końca tej rosyjsko-ukraińskiej historii – powiedział Fico, zapytany, jakie jest główne przesłanie, które chce przekazać Putinowi.
Fico leciał do Moskwy okrężną trasą
Słowacki samolot dotarł do Moskwy w piątek okrężną trasą. Leciał przez Czechy, Niemcy oraz kraje skandynawskie. Kraje bałtyckie zamknęły przed nim swoją przestrzeń powietrzną. Podobnie było przed rokiem, gdy Fico jako jedyny przedstawiciel Unii Europejskiej uczestniczył w obchodach 80. rocznicy zwycięstwa ZSRR i koalicji antyhitlerowskiej w II wojnie światowej.
Piotr Górecki (PAP)













